franz pisze:więcej mimo tego, że Niemcy to kraj znacznie ludniejszy, dlaczego tak jest: "jeszcze jeden stereotyp minowicie kiepski gust (głownie muzyczny choć nie tylko)"
smieszne troche to co piszesz bo idąc tym tropem mozna powiedziec ze każdy polak to fan Dody i Michala Wiśniewskieego a tak nie jestfranz pisze:Tak więc moje obserwacje gustów muzycznych Niemców dodały temu narodowi jeszcze jeden stereotyp minowicie kiepski gust (głownie muzyczny choć nie tylko) okazało się ze to nie tylko moje obserwacje ale teoria zbadana i potwierdzona już jakiś czas temu
gusta muzyczne są rózne na każdym szczeblu społecznym i uzaleznione są od wychowania,edukacji, czy środowiska w jakim sie człowiek obraca
bedzie chłopak który ma 17 lat pracuje w fabryce pod Kolonia i słucha kiczu i tandety a bedzie 22 letni młody "yuppie" z centrum finansowego Bonn który słucha Interpol ,Joy Division i ma wszystkie płyty Radiohead
czy imigrant turecki z Hamburga ktory słucha Azisa
albo i odwrotnie teens wychowany na brawo który ma 15-16 lat i przezywa swoej 'pierwsze milosci' z muzyka Tokio Hotel
ludzie sa różni i zapweniam cie ze akurat niemcy nie stoją tym co importuje do nas nasz cudowna telewizoryja czy bravo i inne mlodziezówki
a w przywołanej przez ciebie Wielkiej Brytanii tez spotyka sie ludzi którym w telefonach w metrze dzwonii crazy frog
znaczący to za delikatne słowo WIELKI pasuje duzo bardziej Kant, Schopenhauer, wielu filozofów prawa Savingy czy współcześni jak np. Jürgen Habermasbellus pisze: Generalnie nie lubię filozofii - tak można uogólnić. Nie da się jednak ukryć, że Niemcy wkład mają znaczący do światowej filozofii.



