Narody - stereotypy i ich źródła

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 01 wrz 2007, 14:35

Berele Lewartow pisze:Po pierwsze trudno porównywac jakikolwiek kraj do UK. W Wielkie Brytania tradycja, kultura muzyki popularnej jest bardzo bogata i ma bardzo silne przebicie ogolnoswiatowe.
Oprócz USA, trudno komukolwiek z nimi konkurować.
Oczywistością jest, że wiem o tym jednak jakis tam argument to jest, na pewno Niemcy przy swoim potencjale ludnosciowo kulturalnym mogli tez zdobyć duzo wyższe miejsce w muzyce a kulturalnie są nie tylko za UK ale i za Francją a nawet za Skandynawią.
Berele Lewartow pisze:staraj sie zaspokoic te najmniej wyszukane, ale tez najliczniejsze gusta.
No i można powiedzieć, że dochodzimy do meritum czyli liczebności tych najmniej wyszukanych gustów. Otóż smiem twierdzić, że w Niemczech ich liczba jest znacznie wieksza niz w Polsce, czy u Pepików już nie mówiąc o Francji i UK. Skąd u mnie taki pogląd, otóż byłem kilka razy u naszych zachodnich sąsiadów sąsiadów lecz najwiecej mogłem zaobserwowac gdy w liceum za dobre wyniki w nauce i konkurs wiedzy o eurokołchozie wygrałem wycieczke(kolonie, wymiane szkolną) do Szwablandu. Przez tydzień dane było mi poznać bardzo wielu przedstawicieli młodzieży niemieckiej zarówno płci męskiej jak i żenskiej ( :heft: ) i na podstawie obserwacji empirycznych(trauma) zobaczyłem, że gust muzyczny młodych niemców ssie i to czasami dosłownie. Przede wszystkim denna muzyka dance-pop, ktorej słucha 95% młodych Niemców u nas ten procent jest jednak mniejszy nie mówiąc juz o Francji i UK. Jak nie technoszajs to dziwny Rap? wzorowany na nygersach z USA czyli lejące się po gołych piersiach i tyłkach szampany, bling-blingi te sprawy, no i emo czyli [']. Ludzi słuchających wartościowej muzy jest znacznie mniej (procentowo nie ilosciowo bo niemców jest ponad 2 razy więcej).
Berele Lewartow pisze:Po trzecie, TH to nie jedyna grupa która robi w Niemczech kariere, inną jest na przykład zespoł Beatsteaks, na której koncertych przychodza tłumy, a ich teledyski sa puszczane regularnie w niemieckim Mtv czy Vivie. Nie przypominam sobie aby w Polsce był promowany zespół o podobnym profilu.
Dobra gadzasz jakbym żył na Marsie, pewnie że znam Beatsteaks i mam ich wszystkie płyty(jedną chyba nawet ty mi wysłałeś) Jednak to nie zmienia faktu że w Niemczech znacznie bardziej popularny jest TH niż Beatsteaks nie mówiąc już o zagranicy. Jedni prezentuja światu Arctic Monkeys a inni TH taka już kolej rzeczy. A co do promocji w Polsce to dobrze wiesz ze u nas rynek jest za mały ludzie za biedni a płyty dużo za drogie a więc co tu promować.
Berele Lewartow pisze:Poza tym w niemczech regularnie odbywaja sie duzo imprezy z zespołami muzki alternatywnej, na których nie jest pusto, i zakaldam,ze sie organizatorm zwraca(bolaczka polskich klubów)
Należy pamietac ze Niemców jest ponad 80 mln a Polaków mniej niż 40 a więc bardziej opłaca się zorganizować duży festiwal tam, dalej Niemcy są na kulturalnej mapie europy od bardzo dawna a nasz kraj wieziony przez socjalizm był bardzo długo poza obiegiem, polacy są też biednieszym narodem a bilety kosztują i to bardzo duzo jak na przecietna polska kieszen. Choć i u nas zaczynaja ostatnio bywac świetni artysci: np. Korn, Pearl Jam, Redhoci, Placebo jest jeszcze Open Air i coś tam w Krakowie a wiec i u nas powoli zaczyna sie to zmieniać.
Berele Lewartow pisze:Reasumuja nie tak zle z ta muzyka w Niemczech.

Mam inne pogląd na ten temat ale OK.



jOŁ MAM ZA DUŻE SPODNIE I JESTEM Z BLOKÓW



Wielki hit w Deutschland.

No i absolutny top:








vakabayashi pisze:uzaleznione są od wychowania,edukacji, czy środowiska w jakim sie człowiek obraca
Kontrowersyjna teza nawet bardzo. To że rodzice mojego kumpla słuchaja disco-polo i w tym klimacie się wychowywał powinno znaczyć ze bedzie miał podobny gust muzyczny a jednak tak nie jest a takich przypadków jest wiele. Choć srodowisko ma wpływ ale bez przesady ze całkowity.
vakabayashi pisze:bedzie chłopak który ma 17 lat pracuje w fabryce pod Kolonia i słucha kiczu i tandety a bedzie 22 letni młody "yuppie" z centrum finansowego Bonn który słucha Interpol ,Joy Division i ma wszystkie płyty Radiohead
Po pierwsze to z tym wiekiem w obu przypadkach sie pomyliłeś. Po drugie yuppie (nie słuchaja lub sa to bardzo żadkie przypadki) Interpol a już na pewno nie Joy Division. A co do robotników to np w Polsce są tacy co słuchają np Analogsów czy Awantury choć to nie moje klimaty kiczem bym tego nie nazawał.
vakabayashi pisze:a w przywołanej przez ciebie Wielkiej Brytanii tez spotyka sie ludzi którym w telefonach w metrze dzwonii crazy frog
No i na koniec znowu wracamy do meritum w Wielkiej Brytanii ludziom znacznie rzadziej dzwoni w komórce crazy frog niż w Deutschland. Czyli bedą już w meritum kiepski gust nie odnosi sie do całosci narodu jak juz mi vakabayashi próbował dośc marnie na przykładzie z Dodą wmówić lecz do tego że w Niemczech jest procentowo więcej ludzi z kiepskim gustem niż dajmy na to w UK, Francji, Szwecji, Czechach.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”