Zdecydowanie najlepsze jest "Warto rozmawiać" - tak chciałem napisać, ale to było by zbyt proste. Program Pospieszalskiego jest najbardziej intelektualny - najbardziej mi pasuje.
Sonda mi nie pasuje - uważam, że ma tam miejsce typowe pomieszanie z poplątaniem. Jak można porównywać "Teraz My" z "Kawą na ławę". Pomysły na te programy są zupełnie różne. Dla mnie to zupełnie różne dyscypliny.
Warto rozmawiać jak jeszcze było w Pulsie to było coś. Dwie bite godziny rozmowy, dyskusji. To, że tam byli zapraszani dziennikarze, eksperci, nie politycy było i jest niewątpliwą siłą tego programu. Co do tego, że Pospieszalski stawia tezę i ją udowadnia - nijako na siłę, to się nie zgodzę do końca. Nie robi tego na siłę, ma swoje poglądy i ich zwykle nie ukrywa. Tylko, że jego inteligencja nakazuje mu uważne słuchanie i analizowanie argumentów przeciwników. Inna sprawa, że nie jest dla mnie problemem to, że medium jest stronnicze. Problem się pojawia tylko wtedy, kiedy nie ma równowagi między mediami. Paleta polityczne nie jest równomiernie odzwierciedlona w tytułach prasowych, programach "publicystycznych", etc.
Ktoś tutaj poruszył Żakowskiego - to nie chodzi o to, że on nie ma szczęścia. On nie ma tak naprawę nic do powiedzenia. Kreuje się na wielkiego inteligenta, a w porównaniu dajmy na to z Wildsteinem czy (żeby był jego "obóz") Paradowską nie wytrzymuje. Słaby z niego inteligent, słaby z niego dziennikarz. Jeszcze to połykanie śliny na antenie. Dodając te wszystkie minusy do tego, że jest on stronniczy - żeby nie pozostawać gołosłownym to zapraszam do lektury jego wywiadu z Kaczmarkiem - wychodzi obraz nędzy i rozpaczy. Jak widzę tego człowieka to mam dwa odczucia: 1) chce zmienić kanał, 2) zastanawiam się jakie "jajo inteligencji wysiedział" (to cytat z jego wybitnych felietonów) tym razem.



