Co do samego meczu to dobrze go rozpoczęliśmy kiedy szalał Pluta lecz wtedy zabrakło konsekwencji w grze i wyglądało to jakbyśmy czekali na rywala zamiast mu uciekać powiększając przewagę. A już od II kwarty ta sielanka się skończyła i to Słowenia systematycznie nas dochodziła a później w oka mgnieniu uciekła. Jednak sam mecz był interesujący a nasi walczyli z tym że nie trafiali. Jak pisałem Słoweńcy z Nesterovicem i Lorbekiem pod koszem momentami byli dla nas za mocni, choć kilka 'czapek' też im sprzedaliśmy
I jeszcze jedno - Romańśki mówiąc że wysocy rezerwowi rywali we wczorajszym meczu czyli m.in. Erazem Lorbek z Lottomatici jest słabszym graczem i będzie nam przeciwko niemu łatwiej nie wie co mówi. To głównie po jego przyjściu Rzymska drużyna w sezonie pięła się w górę tabeli a sam zawodnik w większości meczów był czołowym strzelcem swojej drużyny. A wczoraj rzucił nam najwięcej bo 16 pkt czym udowodnił że grać potrafi.
A dziś o 21:30 mecz o wszystko czyli wyjście z grupy z Włochami którzy także nie wygrali jeszcze meczu. Przegrywający jedzie do domu.


