Koszykówka: MŚ, ME itd. itp.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 06 wrz 2007, 19:14

I wszystko zgodnie z planem - reprezentacji Polski jak przewidywano nie była pisana gra i krótkie życie w Madrycie w dalszej fazie i po trzech meczach nasi wracają do domu. Termin powrotu nie jest zaskoczeniem ale sama gra w okrojonym składzie jakim pojechaliśmy na ME już tak. Polska mimo że przegrała trzeci mecz nie zawiodła i nie mamy się czego wstydzić. A dobija mnie i to bardzo jak w TV słyszę od pseudo ekspertów którzy jeszcze przy tym wykręcają twarz jakby mieli zatwardzenie że nasza reprezentacja zawiodła bo nie wygrała żadnego meczu :evil: To ja proponuję tym panom prześledzić jak prócz Prokomu spisujemy się w Europejskich pucharach (choć u Puzzli grę ciągną głównie obcokrajowcy), w jakich klubach nasze gwiazdy grają, do tego spojrzeć na ostatnie wyniki naszej reprezentacji, na to jakich koszykarzy mają nasi rywale a na koniec popełnić harakiri bo po prostu się ośmieszają o! Także gdyby kierować się sparingami i to w jakim ostatecznie zestawieniu udaliśmy się do Alicante gdzie Urlep nie mógł liczyć na teoretycznie najlepszych zawodników nie zdziwiłyby mnie porażki po 30 pkt w każdym meczu co wróżono tej drużynie. Oczywiście powinniśmy dążyć do zwycięstw z kim byśmy nie grali ale trzeba też znać wszystkie strony tego chleba który jedliśmy, a nasz chleb był z poprzedniego tygodnia i w dodatku nieco spleśniały. Tak więc chłopaki nic się nie stao, ja się nie wstydzę że wam kibicowałem bo na boisku widziałem prawdziwą walczącą drużynę :!:
W ostatnim meczu z Włochami nasi rywale byli minimalnie lepsi przez cały mecz ale nasi przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o wygraną. W dwóch meczach które było dane mi zobaczyć widziałem drużynę walczącą i nie bojącą się znacznie bardziej utytułowanych rywali jako drużyn czy poszczególnych zawodników. W ostatnim meczu Włosi pokonali nas swoją najgroźniejszą bronią czyli rzutami za trzy - trafili 12 z 21 rzutów co dało im bardzo wysoki procent 57,1 :!: A czasem trafiali po niesamowitych rzutach. My zaś niepotrzebnie na początku meczu seryjnie rzucaliśmy zza linii 6,25 co prawie przy każdej próbie kończyło się niepowodzeniem. A mimo to i tak próbowaliśmy się wstrzelić zamiast próbować rzucać za dwa :roll: Poza tym grę nam ciągnęli najbardziej doświadczeni i ci na których Urlep najbardziej liczył - Wójcik i Pluta. Dzielnie wspierała ich reszta naszych koszykarzy i niemal każdy kto pojawił się na parkiecie oprócz serca na parkiecie zostawił także jakąś cząstkę dobrej gry. Nareszcie Koszarek przypominał rozgrywającego a nie zawodnika który jedynie przeprowadza piłkę na połowę rywali a poza tym klepie piłkę i klepie, i klepie… Koszarek zanotował aż 11 asyst w meczu a niektórymi wejściami potrafił wymanewrować włoską obronę w pole. U naszych rywali którzy momentami seryjnie trafiali za trzy prym wiedli przede wszystkim Bargnani, Belinelli oraz Basile. Ten pierwszy co ciekawe trafił aż 3 z 5 rzutów za trzy a przy wzroście 216 cm dodatkowo biegał także do kontrataku przed naszymi gwiazdeczkami. Ogólnie jego gra pozytywnie mnie zaskoczyła bo widząc go w NBA miałem wrażenie że patrzę na sierotkę Marysię która sama znalazła się w lesie. A Bargnani mimo iż dużo czasu spędził na ławce rezerwowych zdobył aż 19 pkt i gdy przebywał na parkiecie Włosi dobrze się prezentowali a my nie mogliśmy powstrzymać Włocha. Zaś w samym meczu dziwi mnie jedno – dlaczego tak mało grał Szewczyk a momentami Bargnaniego pilnował Hyży który od włoskiej gwiazdy jest kilkanaście centymetrów niższy :roll: Mam tylko nadzieje że Urlep nie pokłócił się z kolejnym koszykarzem a po prostu miał taką wizję na ten mecz i wszystko na linii zawodnik – trener jest ok. Natomiast jak nie było Bargnaniego grało nam się dużo swobodniej bo jego zmiennik Marconato od kilku już lat straszy jedynie nazwiskiem. Na całe szczęście po wcześniejszych dobrych meczach także wczoraj trochę problemów miał Bulleri którzy dobrze był naciskany przez naszych niskich.


GROUP A (Granada, ESP)
1. Russia 3/0 6
2. Greece 2/1 5
3. Israel 1/2 4
4. Serbia 0/3 3

W tej grupie spora niespodzianką jest postawa Rosji którą większość osób skazywała na trzecie miejsce a później szybkie pożegnanie się z turniejem. U podopiecznych Davida Blatta grę ciągnęli przede wszystkim zawodnicy po których należało się tego spodziewać – przede wszystkim Kirilenko, a także Holden i Khryapa. Nieco więcej spodziewałem się po Grekach a po ich pierwszych słabszych meczach sparingowych i ostatnich naprawdę dobrych liczyłem że będą najgroźniejszymi rywalami Hiszpanów do wywalczenia ME. Jednak Grecy wynikami tu nie straszą mimo iż odnieśli dwie wygrane. Chyba więcej można się było spodziewać po Papaloukasie – jednym z najlepszych europejskich graczy a także Papadopoluosie. Jak dobrze prezentujące się do tej pory trio z PAO - Spanoulis, Dikoudis i Tsartsaris nie zostanie odpowiednio wsparte przez pozostałych kolegów to Yannakis z ekipą nie obroni tytułu mistrza Europy. Zdecydowanie największym rozczarowaniem w tej grupie jest postawa Serbów którzy już po trzech meczach muszą jechać do domu a wyprzedzili ich rozpędzeni meczami eliminacyjnymi Izraelczycy. U Serbów wysokie umiejętności potwierdził Prokomowy Gurović który był najlepszym strzelcem swojej reprezentacji. W sumie dobrze tak Serbom którzy na ME przyjechali jak zawsze ostatnio w okrojonym z różnych przyczyn składzie. I tak po tym jak nie grają najwięksi, Serbowie systematycznie staczają się w dół a ich nowym gwiazdom jeszcze sporo brakuje do poprzedników.


GROUP B (Sevilla, ESP)
1. Croatia 2/1 5
2. Spain 2/1 5
3. Portugal 1/2 4
4. Latvia 1/2 4

Grupa B jest kolejną w której nie wytypowałem poprawnie miejsca żadnej z drużyn a na co się zanosiło po pierwszych dwóch dniach. Po słabym początku i porażce z Łotwą w pierwszym meczu grupę wygrali Chorwaci którym w ostatnim meczu udało się pokonać faworyzowanych gospodarzy. Zgoła odmienne nastroje panują u Łotyszy do których i tak nie byłem przekonany ale przegrać z Portugalią to jest coś :!: I tak Łotysze jako jedyni z tej grupy jadą do domu a obok Chorwacji i Portugalii awansują Hiszpanie. Hiszpania która trafiła do stosunkowo łatwej grupy pierwsze trzy mecze grała bez pierwszego rozgrywającego Navarro który ma już powrócić na gry w Madrycie. Nie mam wątpliwości że i tak dobrze spisujący się Hiszpanie po powrocie swojego czołowego zawodnika będą jeszcze groźniejsi dla innych ekip. Jak na razie u Hiszpanów wielką klasę pokazuje Gasol a dzielnie pomaga mu Rudy z całą plejadą reszty grajków.


GROUP C (Palma de Mallorca, ESP)
1. Lithuania 3/0 6
2. Germany 2/1 5
3. Turkey 1/2 4
4. Czech Republic 0/3 3

Jak się wydawało przed ME najbardziej wyrównana grupa a o dziwo dokładnie wytypowałem wszystkie miejsca drużyn :P Pierwsze miejsce zajęli Litwini którzy jak na razie pokazują że wreszcie mogą zajść w ME daleko, bardzo daleko czego im życzę bo zawsze mimo dobrego składu czegoś im brakowało. Liderem tej silnej a co ważne bardzo wyrównanej drużyny jest nienajlepiej prezentujący się za Oceanem Jasikevicius. Drugie miejsce zgodnie z moimi oczekiwaniami zajęli Niemcy którzy nazwę powinni zmienić na Nowitzki Team. Gwiazda Dallas jak zwykle ciągnie grę i czasem w akrobatyczny sposób potrafi zdobywać masę punktów. Jak dotąd Dirk ze średnią prawie 29 pkt/mecz jest najlepszym strzelcem na ME a drugi u Niemców Okulaja rzuca niecałe 13 oczek. Ale Niemcy jak to Niemcy przyzwyczaili mnie już do jednego – iloma punktami by nie przegrywali zawsze potrafią wrócić do gry co pokazali w meczu z Litwą. Początkowo wysokie prowadzenie naszych wschodnich sąsiadów oczywiście nie miało znaczenia na sąsiadów z Zachodu bo ci wszystko zniwelowali i o mało co nie wygrali trzeciego meczu. I tak Nowitzkiemu w odrabianiu strat tym razem dzielnie pomogli partnerzy lecz już później Niemcy nie byli w stanie pójść za ciosem a zwycięsko z tej rywalizacji wyszli ponownie zmobilizowani Litwini. Ostatnią drużyną awansującą z tej grupy została Turcja która w decydującym meczu łatwo pokonała naszych południowych sąsiadów Czechów (jeszcze nas brakowało do kompletu w tej grupie :P ). Turcja wyraźnie przegrała mecze w Litwą i Niemcami a w ich szeregach znacznie więcej spodziewałem się po mającym świetny sezon w NBA – Okurze. Tu jak na razie liderem Turków jak zawsze zresztą jest Turkoglu a dzielnie pomaga mu Kutluay. Turkom do pełni szczęścia brakuje chyba niskiego Erdogana aby osiągnąć coś więcej na tym turnieju niż planowany awans z grupy.


GROUP D (Alicante, ESP)
1. Slovenia 3/0 6
2. France 2/1 5
3. Italy 1/2 4
4. Poland 0/3 3

Grupa z oczywistych względów najbardziej nas interesująca i na tle wymagających rywali nie byliśmy bez szans. Spośród naszychprzeciwników najlepsi okazali się Słoweńcy którzy pokazali że mają zespół i kąsają każdym swoim żądełkiem. Trochę a nawet dużo lepszej skuteczności można wymagać od prowadzącego grę Lakovica ale skoro to wystarczyło na mających być czarnym koniem mistrzostw Francuzów to znaczy że Słoweńcy są naprawdę mocni. U drugich w tabeli Trójkolorowych wyraźnie brakuje wsparcia dla Parkera bo szczególnie Diaw jak na razie zawodzi. Cała gra opiera się na barkach gwiazdy San Antonio ale tak się nie da wygrywać z najlepszymi. Szkoda że do Hiszpanii nie pojechał Pietrus ale Mickeal bo biegający po parkietach hali w Alicante Florent to inna bajka. A Mickael pewnie stałby się drugim strzelcem zespołu i z miejsca uczynił z Francuzów zdecydowanie silniejszą drużynę. Trzecie miejsce w naszej grupie zajęli Włosi po których jednak nie spodziewałbym się niczego wielkiego w kolejnych meczach. U Makaroniarzy liderują ci którzy mieli to robić – młodzi i bardzo utalentowani Belinelli i Bargnani oraz doświadczony Bulleri. Zaś co do naszej reprezentacji to z pewnością bezcenne na pewno jest granie z najlepszymi zawodnikami w Europie a nawet gwiazdami NBA co z pewnością zaowocuje w kolejnej wielkiej próbie – na ME 2009 w Polsce. Ciekawe tylko czy 39-letni wtedy Wójcik znowu będzie naszym liderem :think: :wink:



A oto grupy II fazy z uwzględnieniem meczów z rundy poprzedniej z zespołami które awansowały:

GROUP E (Madrid, ESP)
1.Russia 2 2/0 151/109 4
2.Croatia 2 2/0 175/152 4
3.Spain 2 1/1 166/141 3
4.Greece 2 1/1 129/127 3
5.Israel 2 0/2 122/166 2
6.Portugal 2 0/2 124/172 2

(mecze, zwycięstwa/porażki, stosunek koszy, punkty)

GROUP F (Madrid, ESP)
1.Lithuania 2 2/0 170/149 4
2.Slovenia 2 2/0 136/134 4
3.Germany 2 1/1 159/133 3
4.France 2 1/1 135/129 3
5.Italy 2 0/2 130/138 2
6.Turkey 2 0/2 118/165 2

Z grup awansują cztery najlepsze drużyny które później utworzą pary na krzyż z drużynami z grupy przeciwnej. Prawdopodobnie najlepsze patrząc na obecny wygląd tabeli będą: Hiszpania, Rosja, Grecja i Chorwacja z grupy E oraz Litwa, Słowenia, Francja i Niemcy z grupy F.


Terminarz gier:

07.09.2007
Portugal - Russia 16:30
Israel - Croatia 19:00
Spain - Greece 21:30

08.09.2007
France - Germany 16:39
Italy - Lithuania 19:00
Turkey - Slovenia 21:30

09.09.2007
Portugal - Israel 16:30
Greece - Croatia 19:00
Russia - Spain 21:30

10.09.2007
Italy - Turkey 16:30
Lithuania - France 19:00
Germany - Slovenia 21:30

11.09.2007
Croatia - Russia 16:30
Greece - Portugal 19:00
Spain - Israel 21:30

12.09.2007
Germany - Italy 16:30
France - Turkey 19:00
Slovenia - Lithuania 21:30



Jak poinformował sportowy dziennik "Marca", Kitzinger w czwartek nad ranem został okradziony na jednej z ulic Alicante, gdzie rozgrywany jest turniej Eurobasket 2007. Polak, chcąc złożyć wyjaśnienia, udał się na komisariat, by złożyć doniesienie o napadzie, jednak żadna z wysłuchujących go osób nie była w stanie zrozumieć, o co Polakowi chodzi. Ostatecznie został zatrzymany przez policę pod zarzutem ataku na funkcjonariusza policji. Po kilku godzinach został jednak wypuszczony i najprawdopodobniej w piątek wróci do Polski.
Śmieszne :lol2: przez tragiczne :zgon:

Wróć do „Inne sporty”