Poza tym jakos specjalnie nie widze w tym wielkiego oburzenia ze podczas rozmowy saczyli wino gorzej jakby wode chlali
Po drugie owszem niby bylo to oficjalnie spotkanie ale nie mieli po nim waznej uroczystosci czy przemowien a napewno nie wygladali jak Kwasniewski
Teraz MY - zeszlo na psy, niezbyt podoba mi sie ta nowa seria, wczoraj neizbyt imponujace, z Lepperem rowneiz -
Kawa na lawe w niedziele calkiem interesujaca



