Jak się to czyta to niemal można zacząć współczuć Olkowi, że On taki biedny, upili go, nie mógł odmówić, a on taką słabą głowę ma.Yukasz pisze:Co do Kwaśniewskiego to zachował się oczywiście poniżej krytyki ale nie pił sobie tam sam tylko z innymi ważnymi osobistościami i nieraz nie wypada odmówić choć kiedyś trzeba powiedzieć 'nie!' żeby nie miało miejsca to co miało. Ale odmówić zupełnie wg mnie nie mógł i on pił, pili tamci z tym że Kwaśniewski widocznie ma słabszą głowę i piją też inni bo tego nie da się uniknąć mimo że tego nie widać w TV
Żeby ktoś tak usprawiedliwiał Kwaśniewskiego to jeszcze nie słyszałem. Powiadasz nie wypada odmówić. Ja uważam, że można odmówić w każdej, a jak ktoś ogólnie nie potrafi odmówić to podpada to już pod alkoholizm (a przynajmniej jest to jeden z pierwszych objawów). Mógłbyś wymienić te ważne osoby z którymi pił wtedy nasz prezydent? Jestem ciekaw.
Nawet uznając picie za element kultury wschodu - to się pytam co tym piciem załatwił / miał za zadanie załatwić?
Jaki był tak ważny powód z powodu którego nie mógł odmówić?
Co to była za specyficzna sytuacja?
Ciekawą stosujesz moralność, Kwaśniewski nie mógł odmówić, ale już Kaczyński jest zły - a nawet nie wiesz jak spotkanie wyglądało. Sam zauważasz, że Kaczyński potem nie występował - nie widzisz tutaj różnicy? A co do wypominania to wybacz, ale pewnych rzeczy się nie zapomina.Yukasz pisze:Nie wiemy jak nachlał się Kaczyński i czy w ogóle te kilka butelek na nim zrobiło jakiekolwiek wrażenie bo publicznie nie występował ale jechanie po kimś co się stało kilka lat temu a samemu udawanie świętemu jest jak lokata tym bardziej że Kwaśniewski już za tamto przepraszał
Berele Lewartow pisze:Wy naprawde nie widzice różnicy pomiedzy tymi zdarzeniami?
Ja widzę i się z Tobą zgadzam.
CO do samego programu to tak jak mówi franz - nuda. Jedyne co zwróciło moją uwagę to ten człowiek Kwaśniewskiego - jak go oglądałem to odbierałem go jako import zza Atlantyku. Nie potrafię wskazać co konkretnie, ale taki był Amerykański. Dobre wrażenie na mnie zrobił tak z pkt widzenia PRowego.



