Programy publicystyczne

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: bellus » 11 wrz 2007, 21:41

Yukasz pisze:Co do Kwaśniewskiego to zachował się oczywiście poniżej krytyki ale nie pił sobie tam sam tylko z innymi ważnymi osobistościami i nieraz nie wypada odmówić choć kiedyś trzeba powiedzieć 'nie!' żeby nie miało miejsca to co miało. Ale odmówić zupełnie wg mnie nie mógł i on pił, pili tamci z tym że Kwaśniewski widocznie ma słabszą głowę i piją też inni bo tego nie da się uniknąć mimo że tego nie widać w TV
Jak się to czyta to niemal można zacząć współczuć Olkowi, że On taki biedny, upili go, nie mógł odmówić, a on taką słabą głowę ma.

Żeby ktoś tak usprawiedliwiał Kwaśniewskiego to jeszcze nie słyszałem. Powiadasz nie wypada odmówić. Ja uważam, że można odmówić w każdej, a jak ktoś ogólnie nie potrafi odmówić to podpada to już pod alkoholizm (a przynajmniej jest to jeden z pierwszych objawów). Mógłbyś wymienić te ważne osoby z którymi pił wtedy nasz prezydent? Jestem ciekaw.

Nawet uznając picie za element kultury wschodu - to się pytam co tym piciem załatwił / miał za zadanie załatwić?
Jaki był tak ważny powód z powodu którego nie mógł odmówić?
Co to była za specyficzna sytuacja?
Yukasz pisze:Nie wiemy jak nachlał się Kaczyński i czy w ogóle te kilka butelek na nim zrobiło jakiekolwiek wrażenie bo publicznie nie występował ale jechanie po kimś co się stało kilka lat temu a samemu udawanie świętemu jest jak lokata tym bardziej że Kwaśniewski już za tamto przepraszał
Ciekawą stosujesz moralność, Kwaśniewski nie mógł odmówić, ale już Kaczyński jest zły - a nawet nie wiesz jak spotkanie wyglądało. Sam zauważasz, że Kaczyński potem nie występował - nie widzisz tutaj różnicy? A co do wypominania to wybacz, ale pewnych rzeczy się nie zapomina.
Berele Lewartow pisze:Wy naprawde nie widzice różnicy pomiedzy tymi zdarzeniami?

Ja widzę i się z Tobą zgadzam.

CO do samego programu to tak jak mówi franz - nuda. Jedyne co zwróciło moją uwagę to ten człowiek Kwaśniewskiego - jak go oglądałem to odbierałem go jako import zza Atlantyku. Nie potrafię wskazać co konkretnie, ale taki był Amerykański. Dobre wrażenie na mnie zrobił tak z pkt widzenia PRowego.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”