W kwestii pijaństwa, mam nadzieje, że nie zostane prezydentem. Poza tym nie wiem czemu sluży przeszłośc poza wyciąganiem wniosków na przyszłość. No fakt mówimy o kampanii wyborczej, ale kilka osób z tego forum podchodzi do tego jakby chodziło o ich genitalia. Ręczycie za ludzi, którzy w najdogodniejszym momencie się was wypra. Niestety pewnie nigdy tego nie zrozumiem.
A jeśli chodzi o programy publicystyczne to nie polecam i powiem więcej: nie oglądając czuje się naprawdę rewelacyjnie. Bardzo rzadko oglądam, raczej jestem zmuszony gdy oglądają te programy moi rodzice. I co widze, strasznie te programy wpływają na zdanie polityczne moich protoplastów. Podejrzewam, że ogólnie na zdanie starszego pokolenia. Juz nie chce wnikac w wykształcenie moich rodziców, bo np. ojciec byl w zespole odpowiedzialnym za pneumatykę i hydraulike samolotów (Mielec) swoja wiedze techniczna ma wielką, a matka jest położną i swoje na dyżurach przeżyła, ale oni mają całkiem inne myślenie. I oto chodzi, niesamowicie cenię sobie swoją niezależność, opiniotwórczość, autonomię w ustalaniu swojej ideologii i światopoglądu, inteligencje. A te programy w to godzą. I mam daleko w poważaniu czy pan prowadzący jest z katoprawicy, z czerwonych, tęczowych, z młodziezy wszechpolskiej, TVN-u lub GW czy Radia Maryja. Nie rozumiem, że człowiekowi niezaleznie od tego że niewiele osób nie ma najmniejszego pojecia jakie ma poglądy, jaka ma wrażliwość, przypina mu się łatke mohera albo lewaka, komunisty, w skrajnych przypadkach semity, masona, albo cyklisty. Życie nie jest tylko czarne lub białe, prawe lub lewe.
Wiem co to polityka i nie trzeba mi defincji, nie trzeba mi dowódów na temat skuteczności i klasy danego polityka, partii czy prowadzącego program publicystyczny. Zacznijcie w ludziach widziec tylko ludzi. Nic więcej, wtedy będzie dobrze. I mam nadzieję, że pozwolice mi w tej materii pozostać idealistą, choć w innych kwestiach mogę być materialistą. To sie absolutnie nie wyklucza.



