jakis czas temu (jeszcze w wakacje) obejrzalem filmowa wersje simpsonow. musze powiedziec ze sie nie zawiodlem. cala historia opiera sie na glupocie homera czYli wszystko ejst w porzadku. film jest naprawde smieszny a najbardziej zabawne sa-do czego ci ktorzy ogladaja ta kreskowke regularnie zdazyli sie przyzwyczaic -szczegoly. zdarzenia ktore nie maja wplywu na akcje ale sa absurdalne ale tak glupie ze az smieszne jak np. sytuacja gdy homer zobaczyl swe odbicie w kopule ktora przykryto springfield i myslal ze jest na wolnosci albo "spider pig"



