Grupa F Liga Mistrzów 2007/08

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post autor: Morrow » 19 wrz 2007, 13:51

Dzisiaj także LM inauguruje grupa F. Manchester zagra w Lizbonie ze Sportingiem. Mecz się zapowiada bardzo ciekawie, Manchester rozpoczął sezon bardzo przeciętnie i mimo 3 kolejnych zwycięstw w lidze każdy widzi, że gra Diabłów pozostawia bardzo dużo do zyczenia. Oprócz plagi kontuzji, która dopadła drużynę na początku sezonu dochodzą poważne problemy ze skutecznością. Z naszych napastników dotychczas tylko Saha strzelił w lidze jedną bramkę.

Z kolei drużyna Paulo Bento udanie zaingurowała rozgrywki ligowe. Do tej pory w 4 meczach zdobyli 9 punktów a przegrali tylko z FC Porto i to dość nieszczęśliwie. Mecz powinien być dobrym widowiskiem. Zarówno MU jak i Sporting zaskarbiły sobie przychylność kibiców efektowną grą w ofensywie. Faworytami grupy są Manchester i Roma ale doświadczenie z przeszłości nauczyło, że drużyny z Portugalii wyraźnie nie leżą Manchesterowi i nieraz blokowały bądź zdecydowanie utrudniały nam drogę do kolejnej rundy LM.

Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że na stare śmieci wrócą największa gwiazda United - Cristiano Ronaldo i nasz nowy nabytek Nani. Warto dodać, że w przypadku tego drugiego będzie to debiut w LM. Ciekawe jak zostaną przyjęci w Lizbonie.

Nie zagrają na pewno Hargreaves, Silvestre, G.Neville, O'shea i Fletcher. Do składu powinien za to powrócić Wayne Rooney, który wykurował się szybciej niż przewidywano. Wątpię w to, że Ferguson pozwoli mu grać od pierwszych minut ale może pozwoli mu wejść z ławki. Atak to nadal nasza największa bolączka bo praktycznie żaden napastnik nie jest w stanie rozegrać pełnych 90 minut. Tevez, dla którego to też najprawdopodobniej będzie debiut w LM cały czas nieco "odstaje" od drużyny bo przez ten przeciągnięty w czasie do granic możliwości transfer nie przepracował odpowiednio okresu przygotowawczego co wyraźnie widać w meczach ligowych. Saha zaprezentował się nieźle wchodząc z ławki w dwóch spotkaniach ligowych ale nadal nie jest w 100% przygotowany do gry po półrocznej kontuzji. O Rooneyu wspominałem. Zobaczymy czy Ferguson da szansę Andersonowi.

Warto dodać, że w niedzielę czeka nas bardzo ważny mecz z Chelsea w lidze. Mam nadzieję, że Ferguson nie zbagatelizuje przez to spotkania w Lizbonie i zagramy tam o 3 a nie 1 punkt.

Obstawiam skład: VdS - Brown, Vidic, Ferdinand, Evra - Ronaldo, Carrick, Scholes, Giggs - Saha, Tevez chyba, że Fergie znowu posadzi Sahę na ławce i postanowi zagrać tym ubóstwianym przez siebie wariantem z Giggsem za Tevezem i Nanim na lewym skrzydle.

Wróć do „Puchary Europejskie”