Ja miałem holenderski komentarz i komentator wymawiał jego nazwisko jako "Sznajder" tylko, że to było takie lekkie 'sz'. Co do meczu to Werder miał nawet szansę wygrać, tyle kontr ile oni mieli to głowa boli, że nie wykorzystali choćby jednej. Na koniec mógł bramkę strzelić Almeida, ale wolał przyłożyć w plecy obrońcy. Chwalicie Gago, a dla mnie to on był jednym ze słabszych w Realu. Marcelo spełnił oczekiwanie, czyli zagrał tak, że drewniany Sanogo go ogrywał jak chciał. Poza tym w ofensywie to też nie to. Może ze 2 akcje mu wyszły. Ale i tak po nich nic nie było. Z Werderu to nie wiem gdzie był prawy pomocnik, teorytycznie to był Vranjes, ale tak naprawdę to go tam nie było i przez to lewy pomocnik Realu jeździł tam jak chciał. Napastnicy też. Passanen tak samo bardzo przeciętnie.Nurni Flowenol pisze:Trzeciak wymiatal: na "Snejdera" mowil "Sznajder",
Na wytłumaczenie Werderu mogę powiedzieć tylko, że z taką ilościa kontuzji jaką mają, gdzie wypada chyba z 5 podstawowych zawodników (przede wszystkim Frings, Borowski, Fritz, Wome, Klasnic potem Owomoyela, Alberto czy Hunt) to pozostają tacy jak właśnie Vranjes.


