Deco zagrał lepiej od nich, ale od niego też oczekuje się więcej. Nie mniej jednak powiedzmy, że to był jakiś progres gry w jego wykonaniu. Problem tylko w tym, że Deco od dłuższego czasu jest bardzo chimeryczny a więc jeżeli wczoraj zagrał dajmy na to nieźle, to z Sevillą może zagrać albo bardzo dobrze albo słabo przy czym bardzo dobrego meczu w jego wykonaniu nie widziałem już od dawna
Tak przypominając sobie mecz bardziej na chłodno to można zdecydowanie chwalić bardzo szczelną obronę i opanowanie środka pola, ale w ataku już dużo gorzej. Jeżeli coś się z przodu działo to raczej za sprawą indywidualnych akcji Leo. Gra w ataku wyraźnie kuleje i trudno powiedzieć kiedy się to zmieni. Do powrotu Eto'o jeszcze sporo czasu nie wspominając już o tym kiedy będzie w odpowiedniej formie, aby grać na 100%. Do tego czasu dysponujemy świetnym Messim, zablokowanym Henrykiem i Ronaldinho do rzutów wolnych. Do tego dochodzą młode wilczki w postaci Dos Santosa i Bojana tyle, że oni będą wchodzić z ławki.


