Sie wie.Morrow pisze:Kibice MU nie lekceważyli Arsenalu
Moj post z poczatku sierpnia. Jak na razie wszystko idzie po mojej mysli. Moze troche nie docenilem Liverpoolu, a za to przecenilem Tottenham.guru pisze:Ja coś czuje, że w końcu Arsenal uderzy. Van Persie w roli głównej. Oczywiście jeżeli obejdzie się bez ponownej kilku miesięcznej absencji. To odejście Henry'ego może być kluczowe.
Głównym rywalem będzie Manchester i to bezapelacyjnie. Chelsea w tym sezonie wypadnie z pierwszej dwójki. Liverpool pomimo tych transferów nie ruszy na podbój Anglii. W Europie owszem. Tottenham może namieszać na początku sezonu, ale z u biegiem czasu zaczną tracić punkciki.
To taka moja subiektywna ocena. Bo w końcu ja piszę tego posta.
Jak Premiership zna sie tylko z ukladu tabeli, to mozna wyciagac takie wnioski.Mentor pisze:Podsumujmy:
- w ubiegłym sezonie zarówno Manchester jak i Chelsea były wyraźnie lepsze od Arsenalu.
- w tym sezonie zarówno Chelsea jak i Manchester zapowiadają się na przynajmniej równie mocne.
- Arsenal nie wzmocnił się jakoś szczególnie.
Arsenal nie wzmocnil sie jakos szczegolnie? Prawda, bo nie wydali duzo kasy na "nazwiska"... Wenger nie kupil wielu pilkarzy, bo w ubieglym sezonie obecni zawodnicy nabrali duzo umiejetnosci i doswiadczenia. W tamtym sezonie tez gralismy dobrze, tylko skutecznosc zawodzila. Wenger dokupil graczy, ktorzy nadadza sie do jego rotacji. Sagna, Eduardo, Diarra i mimo wszystko Fabianski.
Nie ma do czego wracac, ale ta wypowiec szczegolnie utkwila mi w pamieci i obiecalem sobie, ze kiedys do niej wroce.



