no z tym stwierdzeniem to bym akurat polemizował. fakt, Carling Cup jest najmniej cennym ze wszystkich trofeów do zdobycia w Anglii i Europie, ale dla tych chłopaków których wymieniłeś (jak chociażby Hobbs czy El Zhar) to jedyna okazja zagrania w meczu o stawkę. jak spartolą, czyli nie awansują do następnej rundy, obawiam się, że więcej ich w tym sezonie na murawie możemy nie zobaczyć... więc jeśli nie dla kibiców to chociażby dla siebie powinni go wygrać. ponadto dla rezerw pierwszego zespołu to okazja do pokazania co się tak naprawdę umie. kto wie, może któryś błyśnie i dostanie szansę w sobotę w meczu z Wigan? i im i Beniowi i sobie jako kibicowi czerwonych tego życzę. ubieram koszulkę, otwieram browar i siadam przed monitorem o 20.45. go, go The Reds!PiDi pisze:Mecz ogólnie mało ważny, więc i mało gadania...



