Ja tam za Włochami nigdy nie przepadałem, dlatego też wygrana popularnego Świerszcza niezbyt mnie ucieszyła. Szczerze powiedziawszy to liczyłem na Franka Schlecka, który mógł zaatakować na początku tego niezbyt dużego podjazdu na metę. Jednak nie udało się Luksemburczykowi wywalczyć żadnego medalu.
Również Cadel Evans obszedł się smakiem, choć 5 miejsce to dla Australijczyk też na pewno spory sukces.
Faworyt gospodarzy Stefan Schumacher zajął "dopiero" trzecie miejsce, a trasa była podobno układana pod zawodnika Gelorsteiner. Gdyby nie Bettini...
... gdyby nie Bettini, to Niemiec też by nie wygrał, bo na drugim miejscu uplasował się Rosjanin Alexandr Kolobnev. Na pewno jedna z większych niespodzianek na tych MŚ, jeśli nie największa.
Zawalili całkowicie Hiszpanie. Jako tako honor uratował Samuel Sanchez, ale on medalu jednak nie zdobył. Liderzy hiszpańskiej ekipy, czyli Valverde i Freire przespali atak Bettiniego i reszty czołówki i niestety musiało się to tak, a nie inaczej skończyć.
Tak czy siak MŚ udane według mnie, a Stuttgart to bardzo piękne miasto. Dużo zieleni, piękne jeziora i rzeki. Naprawdę widoki podczas transmisji były przednie. Aż chciało się tam pojechać



