Kolarstwo szosowe

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 01 paź 2007, 16:19

Oczywiście obowiązkowo oglądałem wczorajszy wyścig po mistrzostwo świata elity mężczyzn. Jak już kolega wyżej napisał tytuł mistrza świata obronił Paolo Bettini, którego start na MŚ był przez dłuższy czas niepewny. Głównie władze Stuttgartu zabiegały oto, aby nie dopuścić Włocha do startu. Dlatego też to zwycięstwo tym bardziej będzie smakowało Bettiniemu, że pokazał organizatorom, kto na tych MŚ tak naprawdę rządzi.
Ja tam za Włochami nigdy nie przepadałem, dlatego też wygrana popularnego Świerszcza niezbyt mnie ucieszyła. Szczerze powiedziawszy to liczyłem na Franka Schlecka, który mógł zaatakować na początku tego niezbyt dużego podjazdu na metę. Jednak nie udało się Luksemburczykowi wywalczyć żadnego medalu.
Również Cadel Evans obszedł się smakiem, choć 5 miejsce to dla Australijczyk też na pewno spory sukces.
Faworyt gospodarzy Stefan Schumacher zajął "dopiero" trzecie miejsce, a trasa była podobno układana pod zawodnika Gelorsteiner. Gdyby nie Bettini...
... gdyby nie Bettini, to Niemiec też by nie wygrał, bo na drugim miejscu uplasował się Rosjanin Alexandr Kolobnev. Na pewno jedna z większych niespodzianek na tych MŚ, jeśli nie największa.

Zawalili całkowicie Hiszpanie. Jako tako honor uratował Samuel Sanchez, ale on medalu jednak nie zdobył. Liderzy hiszpańskiej ekipy, czyli Valverde i Freire przespali atak Bettiniego i reszty czołówki i niestety musiało się to tak, a nie inaczej skończyć.
Tak czy siak MŚ udane według mnie, a Stuttgart to bardzo piękne miasto. Dużo zieleni, piękne jeziora i rzeki. Naprawdę widoki podczas transmisji były przednie. Aż chciało się tam pojechać :P

Wróć do „Inne sporty”