Nikt, ale to nikt mi nie wmówi mi, że Rafa Ligę Mistrzów odpuścił całkowicie, bo tak po prostu być nie mogło. Osobiście meczu nie oglądałem, ale... Może to i dobrze, nie lubię patrzeć, gdy Liverpool sobie zupełnie nie radzi. A ten Leto chyba za wcześnie zaczął biegać. Co innego Yossi, on jest pewną ławką.
Najgorzej denerwuje mnie to, że tereny w Turcji są trudne. To jak pojechanie do Afryki, zasuwanie w 40 stopniach Celsjusza i krzyczenie przez zęby nie, wcale nie jest tak gorąco! Klimat Stambułczyków może zrobić i z najlepszego klubu Grom Różaniec, więc może być trudniej, niż się wydaje...
A tego meczu bardzo szkoda, wkońcu Olimpique Marsylia nie jest naprawdę mocną drużyną, toż i wygrana powinna być choć jednobramkowa.
Może i w nie najlepszym humorze, ale pozdrawiam.



