Zachowanie Didy było żenujące, on nawet udawać nie potrafi. Wyraźnie widać było, że dostał z liścia i nie wierzę w to, że dorosły chłop od takiego czegoś może paść na ziemię. Zresztą ile razy to on podczas interwencji bramkarskich dostawał piłką w twarz czy też jej okolice i jakoś zawsze było wszystko dobrze.
A tutaj lekko dostał i po chili gonitwy za tym kibicem padł na ziemie niczym rażony prądem. Jeszcze te nosze, lekarze itp. przecież każdy obiektywnie oceniający tą sytuację widzi, że Brazylijczyk udawał.
Kto nie widział tej sytuacji, to oto link:
The Dida Show



