Zaprzeczę, oglądałem dość meczów włoskich drużyn aby stwierdzić że jest to bzdura. Może drużyny pokroju Empoli czy Ascoli nie grają efektownie czy efektywnie ale biorąc pod uwagę drużyny takie jak Milan, Inter czy Roma całe to gadanie o "włoskim stylu gry" jest o kant dupy potłuc. Ekipy te prezentują nowoczesny europejski futbol i niczym nie ustępują innym wiodącym zespołom z europejskiego podwórka.PiDi pisze:Dobra, podałeś małą paletę przykładów, ale pewnie mi nie zaprzeczysz, że - mimo, że stereotyp - potwierdza się dość często.
Po pierwsze głupie błędy zdarzają mu się teraz, ale jeszcze 3 lata temu był pewnym punktem zespołu nie raz ratującym go przed porażką. Pewnie jakieś błędy mu się wtedy zdarzały, ale każdemu czasem coś nie wyjdzie. Oczywiście teraz się zgodzę że stracił wiele ze swojej pewności przy interwencjach jednak mówienie że nigdy nie był dobrym bramkarzem (co napisałeś w poprzednim poście) jest dla mnie grubą przesadą.PiDi pisze:No dobra, ale ja bym Didę porównał do... hmm... Valdesa. Dobra, gra w klubie klasy światowej, ale błędy zdarzają mu się za często. Chociaż to trochę złe porównanie jednak, bo mimo wszystko Valdes do dnia dzisiejszego trzyma ot, taki sobie poziom, a Dida? Cóż, nie mogę powiedzieć, że mu idzie świetnie....
Po drugie jeśli chodzi o porównanie do Valdesa i pisaniu o tym że jest lepszy bo wciąż trzyma formę w przeciwieństwie do Didy to odpowiedz mi ile obaj mają lat? Podpowiem: Valdes 25 a Dida 34. Jasnym więc jest że Dida znajduje się u schyłku swojej piłkarskiej kariery i wygląda na to że najlepsze lata ma za sobą. Przed Hiszpanem zaś jeszcze z 8-10 lat gry na dobrym poziomie a on sam znajduje się w wieku w którym bramkarze zwykle dopiero wchodzą w swój najlepszy okres. Uważasz że takie porównanie jest uczciwe?



