Kolarstwo szosowe

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 07 paź 2007, 22:19

To że Armstrong się koksował podczas leczenia raka jak najbardziej popieram - bo żyje i jest zdrowy. Wątpię aby tyle się nawpierdzielał koksu aby w późniejszej karierze na nim jechać i wygrywać TdF niczym Papaj lejący wszystkich po szpinaku :lol: Ale jednak pewnie ta choroba miała jakiś wpływ bo wcześniej nie odnosił tak spektakularnych sukcesów. Jednak już nie jeden sportowiec wracał po bardzo ciężkiej chorobie i odnosił duże sukcesy. Armstrong dodatkowo jest jakoś zbudowany jak prawie nikt i ta jego wydolność pozwalała mu na takie sukcesy i przewagę na starcie nad innymi kolarzami. Do tego to jakieś amerykańskie laboratorium w którym przygotowywano: jego, jego strój i rower do wyścigów. No i podejście jego rywali do sportu jak np Ulricha który przed samym wyścigiem zbijał wagę bo wcześniej się nie przykładał do treningów jak choćby Amerykanin który skupiał się tylko na TdF i wielokrotnie przejeżdżał najtrudniejsze odcinki wyścigu - czyli to co do innych dotarło dopiero po kilku przegranych gdyż nie podchodzili do treningów na 120%. A to że Armstrong stosował doping to mu udowodniono tyle że wtedy gdy on go zażywał ten środek nie był zakazany bo był niewykrywalny i inni też pewno go stosowali. I to właśnie była ta jego krew z niedozwolonymi środkami a po co to odgrzebano nie wiem. Chyba dlatego że nie było już się do czego przyczepić :roll:

I dopóki mu niczego nie udowodnią lub on sam się nie przyzna nie będę lub może jak wolisz nie chcę mieć wątpliwości że nie był czysty jak łza o!

Wróć do „Inne sporty”