Absolutnie zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Na co dzień nie słucham Disco Polo, ale kiedy nadchodzą jakieś imprezy w większym gronie znajomych (choć nie tylko, ale przede wszystkim) to disco polo jest obowiązkiem.Mentor pisze:Disco-Polo \o/
Kicz, tandeta, badziewie. Co do tego nie ma wątpliwości, ale co z tego skoro na imprezy nadaje się jak mało któraMieszanka alkoholu i DP szybko rozkręci towarzystwo.
Oprócz wcześniej wymienionych utworów, to puszczamy jeszcze coś takiego:
Boys - Jesteś szalona
Boys - Niech żyje wolność
Boys - Chłop z Mazur
Toples - Straciłaś cnotę
Lombard - Przeżyj to sam
Long&Junior - Bo ja tańczyć chcę (może nie do końca Disco Polo
Bolter - Daj mi tę noc
Zabierz (zaproś) mnie do swego domu
I inne.


