No i praktycznie wszystko już napisałeś. Muszę się przyznać, że troszkę zapomniałem o solowym albumie Serja, ale już nadrobiłem zaległości i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Można usłyszeć brzmienia totalnie wzięte z Systemu, ale też całkiem nowe. Lie, Lie, Lie - mistrzowski kawałek (klip też niczego sobie, można nawet powiedzieć, że w stylu Serjafranz pisze:Pierwsza solowa płyta wokalisty System of a Down, Serja Tankiana i w zasadzie wszystko powino być jasne bo SOAD to jakość sama w sobie a w wielki talent Serja też chyba nikt nie wątpi
Co ciekawe w nagrywaniu płyty Serjowi pomagał jego kumpel z SOAD - perkusista John Dolmayan. Wiedziałem, że perka w niektórych kawałkach jest jakaś znajoma
Tak czy inaczej, gorąco polecam album, bo naprawdę warto.
Serj



