Dla mnie w odróżnieniu od przedmówców:login, Bruno Banani nie ma problemu. Ktoś reaktywował jakiś tam klub i dobrze. To jest wolny kraj i taki być powinien. Nie rozumiem też jakiegoś takiego, zamieszania jakie tutaj się rozpętało. Temat od kilku dni jest w czołówce na forum, a przecież to jest mało znaczący epizod w polskim futbolu (aktualnie).
Jesteście święcie oburzeni tym, że ktoś reaktywował klub o przeszłości związanej z Niemcami. Przytaczacie fakty, że była jakaś tam kara, etc. Jednym słowem chcecie być bardziej święci niż sam papież. Gwarantuje wam, że gdyby ktoś w II RP uznał, że klub ten groźny był dla Polski to by go zamknięto i nikogo o zdanie nie pytano. Teraz kiedy klub nie głosi takich haseł (inna kwestia czy kiedyś głosił - nie wiem, nie znam się) to wy nie chcecie żeby był reaktywowany. Dziwne to dla mnie trochę, nie macie innych problemów?
Jeszcze parę herezji tutaj padło:
- Żydzi - nigdzie na terenie Polski nie byli marginesem, zawsze byli "u koryta" co było główną przyczyną niechęci Polaków do tej nacji.
- klub prowadził antypolską politykę - daleko idące stwierdzenie. Wg mnie klub nie może prowadzić polityki w takim znaczeniu. Co najwyżej mógł być narzędziem i elementem polityki większej.



