Grupa F Liga Mistrzów 2007/08

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 08 lis 2007, 0:43

Jak do podobnej gry w obronie z wieloma kiksami i nieporozumieniami już trochę przywykłem tak to co dziś jeszcze Roma zaprezentowała także w ataku który praktycznie nie istniał a zawodnicy nie potrafili celnie uderzyć na bramkę to już przechodzi jakiekolwiek pojęcie. Ogólnie poza samym początkiem i ładnym golem Cassettiego później już była tylko i wyłącznie padaka ze strony Rzymian. Tak tragicznego zarówno w obronie jak i ataku meczu już dawno nie widziałem. Przez tą niezliczoną ilość pomyłek, kiksów, złych podań i wszystkiego co dziś widziałem zamiast delektować się meczem i brakiem Szpaqa w uszach normalnie z tej niemocy Romy brała mnie kurwica i miałem ochotę zrobić coś niedobrego :evil: :P Na miejscu Spala całą drużynę zjebałbym bez wyjątku bo prócz gry w I poł. Manciniego i jego ładnych podać powodujących zagrożenie pod bramką Tiago wszyscy mnie zawiedli i najchętniej wszystkich bym zmienił. Widać że Mirko znudziła sie dobra gra bo już od meczu z Empoli wrócił do swojej dawnej dyspozycji. A to co wyprawiał Mexes to... :olaboga: Zresztą inni jak pisałem wiele lepiej się nie zaprezentowali :cry: Dobrze że dziś naprzeciwko Romy stanęła przeciętna drużyna jaką był dziś (czy może zawsze jest) Sporting bo z innym rywalem nie byłoby czego zbierać po Romie. Inny plus tego meczu to właśnie remis który praktycznie daje nam awans gdyż zakładam że Sporting w ostatnich dwóch meczach zdobędzie minimalnie 3 pkt a maksymalnie 4 - remis z MU bo mam nadzieję że nie wygrają na OT z pewnie pół rezerwowym składem Diabłów. I wtedy Romie do awansu wystarczy 1 oczko co i tak nie jest pewne :roll: Także kolejnym sukcesem jet to że Cicinho nieco opanował się w II poł i nie wyleciał z boiska bo w I poł miałem wątpliwości czy dokona tej niesamowitej sztuki :roll:
Co do tej spornej sytuacji w polu karnym i zachowania Doniego który po raz kolejny pokazał że drzemią w nim niemałe 'umiejętności' które od czasu do czasu prezentuje jak choćby dziś to byłem przekonany że nie było na nim faulu i sam wbił sobie kolanem piłkę do bramki :lol2: Ale skoro dziadki - eksperty wychwyciły tam Lizbońskiego buciora to może i był na nim faul.
No cóż podczas kolejnych macerato będzie trzeba wywalać najsłabsze ogniwa i to także z tej kiedyś żelaznej '11' i dokonywać prawdziwych transferów a nie pół wzmocnień aby starym słabym ogniwom było raźniej. A wtedy jest nadzieja że drużyna będzie czyniła kolejne postępy i pięła się w górę. I jeszcze jedno - niektórzy są zdziwieni jak Benitez przy prowadzeniu 6:0 cały czas mobilizuje swoich zawodników ale kuwa tylko tak można zaszczepić wieczną koncentrację drużynie i granie cały mecz neizależnie od wyniku na maksa a czego Roma nie ma pokazując to nie tylko w tym sezonie. I po prostu traci punkty w wygranych meczach z czego i tak nie wyciąga konsekwencji i za jakiś czas mamy powtórkę z rozrywki :roll:

Wróć do „Puchary Europejskie”