Franz tymi Kometami uratowałes przyzwoitość tego tematu, ktróry chcieliście zgwałcić jakimiś Hendrixami,Halloweenami czy Tankianami. Nie mówiąć już o "Muzyce końca lata" wspomnianej prze Corinthians, tj. coverbandzie coverbandu. [ch**] nie mała.
Wracając do Komet. Płyta jak najbardziej mi przypadła do gustu, szczególnie, ze ostatnio mam jakis klimat na Partie czy Komety. Dla mnie najmocniejsze punkty płyty, to Wygladasz źle, Pozer, Wreszcie w ciąży czy tez piosenki o tematyce fonograficznej czyli Nikt nie kupuje twoich płyt i Nie ufaj nikomu. To tak po kilku pierwszych przesłuchaniach. Reszty tez da sie słuchac bez grymasu na twarzy.
Oprócz tego ostatnio najnowsze Tiger Army, Dumbs i Castet. Wszystko pierwsza klasa.



