Czy pokazuje się to co najlepsze, polemizowałbym. Kiedy sie gra na etapie rozgrywek, na którym o zwycięstwie lub porażce i odpadnięciu decyduje najmniejszy błąd, to raczej zwycięstwo jest priorytetem, nawet kosztem ładnej gry. Podawanie przykłądów nie jest fajne, bo ja moge podać kilka innych meczy (np Depor 0-4 Milan w fazie grupowej, innym razem 4-1, pojedynki Interu z Lyonem, fantastyczne mecze pomiędzy Juve i Realem, kilka ich było. Zwycięstwa po 5-0, 7-0 z Dynamem i Olympiakosem... Azzurri patrz ostatni mundial), które łamią Twoją teorię. Uważam, że aby obiektywnie wypowiadać się na temat filozofii włoskiej piłki (czy jakiejkolwiek innej), trzeba poznać ją nieco... dogłębniejMarta M. pisze:Te dwa mecze to tylko przyklad, ogladalam wiele meczow wloskich druzyn na arenie miedzynarodowej, a tam podobno sie pokazuje to co sie ma najlepszego. Moge podac inne przyklady => PSV - MIlan albo Lyon - MIlan w LM, chyba 2 i 3 lata temu. BYlam juz nieco starsza wtedy:)
Dobrej nocy życzę


