Filozofia włoskiej piłki

Awatar użytkownika
Marta M.
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 15 lis 2007, 20:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 14:15

W tym ME w roku 2000.
Najpierw przyczepie się do tego, że miałaś 11 lat i wątpię byś zgłębiła wtedy tajniki piłki nożnej na tyle by to ocenić, zapamiętać, przytoczyć teraz.
A skad Ty wiesz ile ja mam lat? ;) Kobieta ma zawsze 18 i trzymaj sie tego. Zreszta co to w ogole za argument? Moja wina, ze zapamietalam ten turniej? Pamietam z niego takze mecz Wlochy - Turcja, wygladal niewiele lepiej, ale skoro TY byles wtedy tak swiadowmy to o tym doskonale wiesz. W jakich okololicznosciach padla w nim zwycieska bramka dla WLochow?

ALbo to => cytat z wp
"W sobotni wieczór na stadionie w Brukseli Włosi rozprawili się z Rumunami, ale zrobili to we własnym stylu, czyli stosując catenaccio (murowanie bramki i wyprowadzanie kontrataków). Pierwsza bramka Francesco Tottiego padła ze spalonego. Także co do drugiego gola można było mieć wątpliwości. Z boiska za symulowanie faulu wyrzucono Gheorghe Hagiego, który był ciągnięty za koszulkę w polu karnym. Spotkanie w stolicy Belgii było najsłabszym widowiskiem ćwierćfinałów. "
zrodlo: http://abc.wp.pl/euro2000/27_06.html

Uległaś manii kibicowania Holandii jaka się wówczas przez Polskę przewinęła.
Nie. Kibicowalam Portugalii.

I pamiętasz w zasadzie tylko ten mecz.
Niezlych rzeczy mozna sie tu o sobie dowiedziec.. Ciekawe skad takie przypuszczenia?

Oczywiście uważasz, że drużyna grajaca w 10-tkę na boisku rywala powinna atakować i opanowywać środek pola?
Nie, napisalam tak gdzies? Ktos zarzucil mi, ze nie wiem co catenaccio, a ten mecz najbardzej mi pasowal do mojej i szeroko stosowanej takze przez innych definicji tego slowa.

Wcześniejsze mecze? Cóż, w każdym z nich Włosi aplikowali rywalowi po dwie bramki. To nie jest defensywna piłka.
Moim zdaniem ilosc strzelanych bramek nie ma tu nic do rzeczy. Mozna atakowac przez caly mecz i nic nie strzelic, mozna grac defesywnie i zdobyc 3 gole..
Swoja drogą - to znaczące, że przykładów defensywnej taktyki Włochów musisz szukać w tak odległych czasach.
ALe ja nie szukam jej w odleglych czsach. Tak sie akurat zlozylo, ze na tym turnieju zaczal mnie irytowac ten ich styl. Pewnie ze wzgledu na wiek, dopiero na tym i juz na tym.

Idziemy dalej:
Finał LM - przyznaję, był nudny.
Mecze półfinałowe były niewiele ciekawsze.
Ale, kobieto, to są trzy mecze w sumie!
Trzy mecze, ktore powoduja, ze 100% pojedynkow miedzy wloskimi druzynami w LM w tamtym sezonie bylo nudne.


Tu już jest Twoja kompromitacja. Nie lubie, choc nie widziałam, nie wiem jakie są.
Nie napisalam, ze nie lubie, tylko, ze nie mam zamiaru ich ogladac. Czytaj ze zrozumieniem.

Ja mogę, argumentując identycznie jak Ty, powiedzieć, że angielska piłka jest defensywna. I to strasznie. Na mecze Chelsea z Liverpoolem po prostu się patrzeć nie dało. Obie drużyny broniły się tylko dziesiątką zawodników.
Odnosnie polfinalow Liverpool - Chelsea mam podobne zdanie.


Jakie są mecze ligowe? Nie wiem, nie oglądam. Po tych traumatycznych przeżyciach nie mam ochoty.
Masz do tego prawo. ANi mnie to ziebi, ani grzeje.


Ale także Ty powinnaś pamietać o wspaniałych bojach Juventusu z Realem, o bardzo dobrzej grze z przodu Włochów na ostatnich MŚ (choćby trzy bramki zaaplikowane Ukrainie) czy o takim szczególe, ze w dogrywce półfinału MŚ na boisku przebywało aż 4 napastników włoskich!
Ale nie. Ty to olewasz. Ciebie to nie interesuje.
Jak widac niedokladnie czytasz moje posty:
"Nie twierdze przy tym, ze mecz z udzialem wloskiej druzyny nie moze byc ciekawy w jej wykonaniu, ale wiekszosc tych, ktore mialam 'przyjemnosc' widziec raczej byla irytujaca niz interesujaca. "

Ale skoro przykładów defensywnej piłki musisz szukać 7 lat temu, skoro otwartych meczów piłki włoskiej zwyczajnie nie widziałaś a mecze ligowe Ciebie nie interesują - na Boga, nie komentuj. I to dość kategorycznie.
To, ze nie zrozumiales sensu tej wzmianki o Euro to juz ustalilismy. A przykladow bylo mnostwo i w pozniejszych latach. Poszukaj w moich postach.
Znam dziewczyny które się świetnie orientują w piłce nożnej i potrafią sie o niej wypowiadać.
Nie psuj im opinii
:roll:
fieldy pisze:To, ze widziałaś kilka meczów które nie były wielkiemi widowiskami to nie znaczy, ze wszystkie tak wyglądają
Z tym sie zgadzam. Zreszta napisalam wczesniej cos podobnego.

Wróć do „Włochy”