Filozofia włoskiej piłki

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 21 lis 2007, 2:51

Marta M. pisze:EE.. Wg mnie ten dwumecz wlasnie pokazuje ta wloska filozofie, a juz na pewno filozofie Milanu Ancelottiego. Sa wyraznie lepsza druzyna od jakiegos Depor, ktore w pierwszym meczu nie ma zupelnie nic do powiedzenia. Jada na rewanz i zamiast zagrac ofensywnie i znow pyknac kilka bramek, to stawiaja na obrone, chca wygrac jak najmniejszym nakladem sil.. Na szczescie w tym przypadku takie podejscie sie zemscilo.. Ale juz rok pozniej podobna taktyka w dwumeczu z PSV przyniosla efekt, fuksem wygrali, ale jednak.. Ale czemu to ma sluzyc? Milan stac na to by grac nie tylko skutecznie, ale tez i ladnie dla oka.. a nie oni wola grac jakis antyfutbol(lepsze slowo od catenaccio?).. i jak tu ich lubic? Confused
Też uważam, że nie da się ich lubić :twisted:
catenaccio, antyfutbol :olaboga: Bój się Boga, dziewczyno :P Nic a nic nie wzięłaś sobie do serca tego, co my tu do Ciebie smarujemy. Piszesz tak o Milanie, który w ostatnich 5 latach 3 razy grał w finale LM, 2 razy zdobywając Puchar. Ty zgrabnie nazywasz to antyfutbolem... ok nie mam pytań :) Albo jedno mam :P Jak zwrócisz uwagę na inny ćwierćfinał, z tego samego sezonu co pamiętne Depor 4-0 Milan -> Real - Monaco (4-2 i 1-3), to wyjdzie nam defensywna filozofia Realu? Pamiętaj też, że w Milanie grają tacy piłkarze, jak Kaka czy Pirlo, uważani za jednych z najlepszych kreatorów na świecie, co to są nie raz nominowani w takich czy innych plebiscytach. "zamiast zagrac ofensywnie i znow pyknac kilka bramek..." Wiesz, kalkulacja, to bardzo ważny element piłki w dzisiejszych czasach... Wszystkie kluby to robią :> Zwłaszcza, kiedy walczy się na 3 frontach. Wiele klubów za priorytet i tak uważa domowe podwórko. I chyba nie muszę pisać, że nie da się rozegrać 50 meczy w sezonie, wykorzystując 100% swojego potencjału.
Marta M. pisze:Ale ja na temat ligi wloskiej nic poza tym, ze nie mam ochoty jej ogladac nie napisalam
Marta M. pisze:Nie lubie tej wloskiej filozofii futbolu.. badzo nie lubie.. Wszystko zaczelo sie od...
Kłamczuszysz :P

Nie wiem jak Ty, ja się poddaje :oops:
maestro pisze:dzieki za linka Wink // fieldy
Nie ma sprawy ;) Na następny zlot przywieziesz mi za to jakiś sos, tylko tym razem na pewno :P

PS i zostawcie Danielinho w spokoju! Peter Crouch niedługo będzie wymiatał z Juventusie, zobaczycie :jupi:

Na zlot co najwyżej moge ci ogórki odkupić :smile2: chyba, że tam już rosną, to jedziemy do Zaniemyśla :p sosu już nii przywioze, bo nikt go jeść nie chce, szkoda mojej roboty :foch: // fieldy

Wróć do „Włochy”