Krotko widzisz.Martin Pellegrino pisze:Powiem Ci jeszcze jedno: w Anglii piłka i mecz jest jak wyjście do kina czy teatru. Nie ma tam utarczek słownych (pomijając Mourinho - on dodawał kolorytu tej lidze), prowokowania przeciwnika i chęci odniesienia zwycięstwa już przed meczem. We Włoszech piłka to pasja, ostatnio faktycznie ta pasja wyszła na ulicę i pokazała swoje drugie, mroczne oblicze, ale nie zmienia to faktu, że tam każdy chce być najlepszy. A co się dzieje jak 5 czy 6 klubów walczy o Scudetto (kolejna przewaga Calcio nad innymi ligami - to jedno słowo jest magiczne, żadna inna liga tego nie ma) a tylko jeden z nich może wygrać?
W Anglii sukcesywnie zwalczono stadionowych bandytow. Czym? Srogimi karami.
5-6? Bez przesady.Martin Pellegrino pisze: A co się dzieje jak 5 czy 6 klubów walczy o Scudetto (kolejna przewaga Calcio nad innymi ligami - to jedno słowo jest magiczne, żadna inna liga tego nie ma) a tylko jeden z nich może wygrać?
Besiktas. SSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSGość Anonimowy pisze:Tu bym sie nie zgodzil ;].Na pierwsze miejsce chyba zasluguja Turcy, tam to dopiero
najbardziej fanatyczni sa Turcy i... Polacy.Zico_FCI pisze:A masz co do tego wątpliwości, że są bardziej fanatyczni niż Anglicy, Hiszpanie czy np. Niemcy?



