Filozofia włoskiej piłki

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post autor: guru » 21 lis 2007, 15:08

Martin Pellegrino pisze:Powiem Ci jeszcze jedno: w Anglii piłka i mecz jest jak wyjście do kina czy teatru. Nie ma tam utarczek słownych (pomijając Mourinho - on dodawał kolorytu tej lidze), prowokowania przeciwnika i chęci odniesienia zwycięstwa już przed meczem. We Włoszech piłka to pasja, ostatnio faktycznie ta pasja wyszła na ulicę i pokazała swoje drugie, mroczne oblicze, ale nie zmienia to faktu, że tam każdy chce być najlepszy. A co się dzieje jak 5 czy 6 klubów walczy o Scudetto (kolejna przewaga Calcio nad innymi ligami - to jedno słowo jest magiczne, żadna inna liga tego nie ma) a tylko jeden z nich może wygrać?
Krotko widzisz. :? O "utarczkach slownych" pomiedzy Wengerem i Fergusonem to juz zapomniales?

W Anglii sukcesywnie zwalczono stadionowych bandytow. Czym? Srogimi karami. :wink: Jeszcze nie tak dawno Jarzinho plakal, ze angielscy kibice demolowali Hiszpanie. Chodzi mi o mecze LM i UEFA. Czuli sie bezkarnie i tak sie stalo.
Martin Pellegrino pisze: A co się dzieje jak 5 czy 6 klubów walczy o Scudetto (kolejna przewaga Calcio nad innymi ligami - to jedno słowo jest magiczne, żadna inna liga tego nie ma) a tylko jeden z nich może wygrać?
5-6? Bez przesady.
Gość Anonimowy pisze:Tu bym sie nie zgodzil ;].Na pierwsze miejsce chyba zasluguja Turcy, tam to dopiero
Besiktas. SSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS :rydzyk:
Zico_FCI pisze:A masz co do tego wątpliwości, że są bardziej fanatyczni niż Anglicy, Hiszpanie czy np. Niemcy?
najbardziej fanatyczni sa Turcy i... Polacy. :wink:

Wróć do „Włochy”