Filozofia włoskiej piłki

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post autor: 10 » 21 lis 2007, 18:32

Marta M. pisze:Wszystko zaczelo sie od Euro 2000, wtedy poznalam termin catenaccio, Wlosi z ta swoja zelazna defensywa doszli az do finalu i jednoczesnie stali sie najbardziej nielubiana przeze mnie reprezentacja...
To był świetny turniej Włochów. Pokazali kawał dobrej piłki.
Danielinho90 pisze:Haha ale pamietam mecz Milan-Juventus i 120 minut 'bardzo frapujacej rozrywki' .To byl wlasnie przyklad tego waszego wielkiego i strasznie emocjonujacego calcio.wspaniala gra, mnostwo emocji i grad bramek :lol:
Ja pamiętam, emocji nie brakowało, ale to akurat był rzeczywiście mecz dla tych, co zwyczajnie włoską piłkę lubią...

Jeszcze raz podkreśam: różnorodność futbolu stanowi o jego sile. Właśnie to jest fascynijąco piękne, że mimo tylu zmian na przestrzeni lat: w taktyce, w systemie szkolenia itp, mimo tego, że piłka nieustannie ewoluuje, wciąż Włosi grają jak Włosi, Brazylijczycy, jak Brazylijczycy, a Anglicy, jak Anglicy. A każdy kibic ma możliwość wyboru, bo każdy lubi co innego i (na szczęście): ma do tego pełne prawo.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 19:52 przez 10, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Włochy”