Jak mozna wg Ciebie sensownie uargumentowac, ze ktos cos lubi badz nie?! Nie lubie wloskiej pilki, bo jest dla mnie nudna i irytujaca. Co w tym jest bezsensowne? Moj gust? Jak napisze, ze nie lubie truskawek, bo mi nie smakuja to tez bede smieszna? Tak? A moze jednak to nie ja jestem smieszna tylko ludzie, ktorzy nie potrafia zrozumiec tego, ze ktos moze nie podzielac ich punktu widzenia? Moze smieszni sa ludzie, ktorzy wola obrazac innych niz uszanowac ich odmienne preferencje? Moze to oni sa smieszni? Smieszni, w sensie zalosni...Niestety podobnie sie ma sytuacja z Marta. Oczywiscie ma prawo do tego aby nie lubic wloskiej pilki, wszyscyu jestesmy wolnymi luidzmi przeciez, jednak przychodzenie na forum i pisanie o tej niecheci nie majac jakichkolwiek sensownych argumentow jest po prostu smieszne.



