zgadzam sie z Toba w 100%Loczek pisze:Emmanuel Olisadebe nie gra w naszej ojczystej kadrze od kadencji Zbigniewa Bońka. Niegdyś czytałem książkę Romana Kołtonia ,,Prawda o reprezentacji", w której to opisane są właśnie i owe ekscesy. Rzekomo Olisadebe traktował się jako gwiazdę. Nie przyjeżdżał na czas na zgrupowania kadry. Boniek mu powiedział, że albo będzie robił to co mu się nakazuje, albo może sobie iść do domu. Widać korona mu z głowy w tym momencie zleciała, bo od tamtej pory w kadrze nie zawitał.
Mało tego. Wszem i wobec ogłaszał, że ma kontuzję. Zaiste była to prawda, ale dziwnym trafem łapał ją kiedy dochodziło do konfrontacjii naszej kadry. W meczach ligowych i pucharowych wiadć kontuzję zostawił żonie Agnieszce, a sam z dziką werwą reprezentował barwy koniczynek.
Za kadencji Jerzego Engela Nigeryjczyk grał regularnie. Był na ustach wszystkich. Strzelił 8 goli w eliminacjach i był jednym z najskuteczniejszych strzelców. Co się z nim stało?
Czy należy za jego kardynalne zachowanie wleipić mu mandat i zakazać gry w kadrze? Ciekawe co się stanie, jeżeli Janosik wraz z chłopakami awansują do Mistrzostw Świata. Pewnie nagle Oli powie, że czuje się potrzebny naszej kadrze. Jak narazie jednak trafnie sytuację ocenił w niedawnym występie kabaretowym Cezary Pazura
-Oli, czy Ty czujesz że awansujemy do Mistrzostw Świata?
- Oli nie umi po polsku.
No jak nie umi jak jeszcze niedanow umił i to nawet dużo!!
Brawo, oby tak dalej.
Wydaje mi się, że za całą tę szopkę związaną z jego osobą trener Janas powinien zapomnieć o Polaku Nigeryjskim. No chyba, że nagle trafi w Emsiego piorun olśnienia i na kolanach przeprosi za swoją zuchwałośc.
Jednak ta pierwsza opcja jest bliższa realizacji. Rezygnować z gry w kadrze na rzecz meczu w lidze, w którym i tak się nie występuje jest dla mnie poprostu zabawne, żenujące do dna możliwości. No widać jaki Polak taka tożsamość.
Olisadebe mnie wkurza!



