No i City juz nie mają najlepszego bilansu w meczach u siebie. Mogli mieć 10-0-0, ale zabrakło im jakies 8 minut. Santa Cruz nie przestaje zadziwiać, Znów 2 gole [wcześniej 2 z Arsenalem w CC, czy tez hat trick już nie pamietam z kim] ma już na koncie 9 bramek, większość strzelona głową. I jak tak dalej pójdzie, to Santa Cruz może powalczyć o króla strzelców.
Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Sprawiedliwy remis. Blackburn ładnie grali w II połowie, mieli kilka okazji, w końcu im się udało, choć nie obyło się bez kontrowersji.
Sedzia podniósł chorągiewkę przy golu, później opuscił i w końcu konsultował się chwile z głównym. Przy dośrodkowaniu jeden z graczy Blackburn był na spalonym, ale piłka nie do niego "szła". Tak na moje oko, to troche zmylił bramkarza. Sedzia w końcu uznał gola.



