Byłem na spotkaniu dotyczącym branży Wellness. Jak niektórzy zauważyli interesuję się tym stylem życia szeroko opisując go w temacie o kulturystyce. Zapewne Bellus będzie wiedział coś o tej branży.
Ale do rzeczy. Praca miałaby polegać na sprzedawaniu suplementów firmy herbalife. Musiałbym pozyskiwać klientów w dogodny sposób, którzy chcą poprawić swą sylwetkę, schudnąć, bądź przytyć. Pisałbym im diety w oparciu o wyżej wymienione suplementy. To miałbym robić po pierwszym szkoleniu ( a że wiedzę takową posiadam, więc myślę że nie byłoby problemów ).
Jedynym zastanawiającym mnie mankamentem jest podpis na kontrakcie. Otóż autograf + pierwsze szkolenie to kwota 350 zł. A ja pierwszy raz w życiu spotykam się z płaceniem za szkolenie jeszcze przed rozpoczęciem pracy.
I teraz mam dylemat. Czy to nie są czasem naciągacze żyjący ze szkoleń ? Czy nie będę miał jedynie papierka po szkoleniu, którym będę mógł ozdobić ścianę ?
Pomóżcie



