Oskary

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 22 sty 2008, 17:34

Berik pisze:Fantastyczna wiadomoscia jest nominacja dla "Katynia"

Ja bym tego mianem "Fantastyczna wiadomoscia" nie określił ale spoko.
Czy względy polityczne zadecydowały o nominacji? Może i tak, ale na oskara są małe szanse. Co do mojego zdania odnośnie Katynia to je przypomne:
franz w temacie o filmach pisze:Na ten film wybierałem się po przeczytaniu kilku recenzji w, których autorzy owych nie zmieścili nawet jednego złego zdania na temat filmu aby nie pozostawić rysy na obrazie „tak niesamowicie ważnym dla milionów Polaków”. Obejrzałem też newsy w TV o tym jakie to wielkie dzieło, cudowny film genialnego mistrza z wyśmienita obsadą, całe sale płakały lub siedziały w milczeniu a potem rozlegały się burze oklasków, a najwięksi eksperci, VIP(y) i politycy z różnych opcji mogli pokazać swoje kreacje i wygłaszać peany na temat filmu „Katyń”. Dlatego myślałem, że po wyjściu z kina będę co najmniej zadowolony albo może nawet zachwycony i będę mógł przyznać mu dobra ocenę w mojej prywatnej skali, tak jednak nie było. Film historyczny to gatunek za którym krótko mówiąc nie przepadam, to nie dla tego, że nie lubię historii, wręcz przeciwnie lecz wiedzę na jej temat wole czerpać z książek czy też filmów dokumentalnych a nie z fabuły. Ciężko jest zrobić film, który będzie pokazywał wydarzenie historyczne w niekonwencjonalny sposób, bez zrobienia z tego dokumentu czy stawiania pomników i tworzenia zbędnego patosu, pan Wajda próbował ale w mojej opinii to się mu nie udało. W Polsce nie potrafimy robić dobrych filmów po prostu, mogę się założyć, że „Katyń” nie odniesie sukcesu za granicą, bo tam ludzie nie będą zobligowani do pochwał na rzecz tego filmu tylko dlatego, że to wielki mistrz i wielka narodowa tragedia i tak trzeba po prostu, nie odniesie sukcesu bo oprócz kilku „mocnych” scen jest zwyczajnie średni a do wybitności to mu dużo brakuje. Co do obsady to dobrze wypadała pani Maja Ostaszewska i pan Andrzej Chyra jeden z moim zdaniem najlepszych aktorów w tym kraju, reszta średnio a Paweł Małaszyński, którego ostatnio wszędzie pełno(pewnie w lodówce też siedzi) ostatecznie udowodnił, że nadaje się tylo do Magdo EMOwych, dylematów czy oglądając „Casablance” jeść lody a może popcorn.
U nas w kraju „wielkie” filmy zaczynamy kręcić tylko na podstawie narodowych tragedii albo dzieł pisarzy sprzed 100leci(Mickiewicz, Sienkiewicz), „Pan Tadeusz”, „Ogniem i mieczem”, „Quo vadis” czy „Zemsta” Aleksandra Fredro, filmami zajmuje się czołówka polskich aktorów pracują nad nimi najlepsi eksperci a i sukces kasowy gwarantowany bo dzieciaki z szkół całej Polski pójdą obejrzeć lekturę co by najeść się popcornu i stracić trochę lekcji, jednym "słowem"... [']
Tylko czy poza naszym sarmackim zaściankiem te filmy ktoś widział, wątpię. Nie potrafimy robić filmów takich jak powstają a chociaż by w krajach skandynawskich albo nawet biorąc przykład ważnych wydarzeń w historii narodu wystarczy zobaczyć film „Good bye Lenin” gdzie upadek muru, sztuczny podział narodu na dwa wrogie obozy, rozpady rodzin i szarą socjalistyczną rzeczywistość potrafiono przedstawić w fenomenalny sposób, w Polsce zrobiono by to o wiele gorzej jestem tego pewnien. Dlaczego tak jest? Miedzi innymi dlatego = vide post powyżej.

Edyta bo zapomiałem:

Moja ocena 5,5/10
Oskary [']

Ameryka też się sypie to osobny rozdział...

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”