Cięzko oceniac te nominacje, głownie dlatego ze premiery filmów z największą iloscią nominacji jeszcze daleko przed nami, ale ogolnie wg mnie poza Katyńską kategoria gdzie zabraklo chociazby swietnego XXY i "4 miesiace..." nominacje sa dosc spodziewane a filmy maja dobra opinie wsrod widziow i krytkow.
Z tych najczesciej powtarzajacych sie w nominachach filmach widzialem juz Juno i zrobil na mnie bardzo pozytywne wrazanie o czym juz pisalem na forum. Cos jak "Mała Miss" w zeszłym roku na moje oko, niby nie pozorny ale naprawde wart obejrzenia. Reszta jeszcze przedemna.



