Jednak co Premier League to Premier League
Na poczatku meczu Newcastle strzeliło, piłka przekroczyła linie, ale sędzia nie uznał gola. W 60 minucie Owen główką wyprowadził Newcastle na prowadzenie. Po kilku minutach Duff strzelił gola po genialnej piłce z obrony [byłaby znakomita asysta] ale sedzia dopatrzył sie spalonego. Później Boro się rzuciło do odrabiania strat. W 87 Huth wyrównał.
W 91 minucie rzut wolny dla Boro, trafiają w słupek, dobija Aliadiere - ale sedzia nie uznaje gola, bo Jeremie był na spalonym. Słusznie nie uznał zresztą.
Wielka dramaturgia. Dużo akcji, a co najważniejsze - trafiłem wynik [remis] do przerwy



