hehe, wreszcie któs pokonał Federera (nie żebym mu źle życzył, ale to sie już robiło nudne, cały czas tylko Federer i Federer), oglądałem mecz i naprawde było to pasjonujące widowisko, Federer w 4 secie w tie-breaku prowadził 4:1, 5:2, a także 6:5 i miał serwis, ale przegrał tie-breaka, a w konsekwencji całego seta, piąty set to prawdziwy pokaz tenisa (choć w pierszych 4 setach też był dobry mecz), obaj mieli piłki meczowe, ale wygrał Safin. Myśle jednak, że Australian Open wygra mimo wszystko Andy Roddick.
___________
ZAPRASZAM http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php?p=37546#37546


