Pomyliłem się z Klasnićem. Każdemu sie zdarza.
Schalke wzięło kredyt na grube miliony, ale jak narazie widać skutki progresywne. Nie będę już wspominał podobnych inwestycji poczynionych w Madryce czy w Lazio.
Gelsenkirchen dziś nareszcie odżywa. Ja myślę, że kibicom należy się taka rekompensata po latach nieszczęść i ulewnych deszczy. Dla nas Polaków jest piękne, że Wisła potrafiła zagrać tak wspaniały mecz z równym sobie, z Schalke. Ale dla działaczy tego klubu podobne zdarzenie mieć miejsca nie powinno, ba!Nawet nie ma prawa mieć takowego miejsca. Od potężnego klubu wymaga się wiele, od piłkarzy jeszcze więcej. Tylko, żeby trener nie popadł w samouwielbienie, bo z ławki spaść jest łatwo.
Nadal będę trwał w przekonaniu, że Schalke zdobędzie tytuł Mistrza Niemiec. Pomimo tego, że wzięli kredyt, piłkarzy sprowadzają za darmo ( np: z Werdedu ). Wystarczy wypromować swój wizerunek w Europie, pojechać na Tournee po Azji, Ameryce czy Japonii i budżet łata się, jakby ktoś kropelką kleił każdy członek.
Wystarczy sięgnąć ręką za plecy i wyciągnąć wspomnienie ubiegłych dwóch lat. Tournee po U.S.A i Azjii przyniosło kolosalne zyski klubom, ktore wzięły w nim udział. W taki mniej więcej sposób z kłopotów ,,wykałapućkał" się Real ( no może nie do końca ).
Niemcy mają to do siebie, że liczą każdy grosz. I nie jest nowością, że zwykle długi swe spłacają. Taki stereotyp wyklarował się przez lat kilkadziesiąt. Więc wierzę z całego serca, że Schalke powstanie z popiołów i będzie ,,łupało" innych po plecach aż nie usiądą.



