Ja już meczu jutrzejszego nie moge się doczekać ale ze spokojem przyjme rozwój wypadków bo wiem że n awet gdy odpadniemy to wtedy będą również tego jakieś tam plusy bo zarząd napewno skłoni się do głłębszych zmian w zespole a one w jakimś stopniu są potrzebne...
Z drugiej strony tak pewnie przed meczem z tak trudnym rywalem już się dawno nie czułem.Pamiętam jak w ostatnich latach a to kibice Manu 2 razy sie wygrażali..Jaki to oni skład nie mają i co z nami na Old Trafold nie zrobią.A to zakompleksieni kibice Bayernu obrzucali Milan błotem jaki on jest słaby i cała liga Serie A(Oczywiście nie o wszystkich mam takie zdanie ale o większości)..Później był Liverpool i wzniesienie pucharu i myśle że nie jednemu zrobiło sie głupio z powodu wygadywania głupot jaki to Milan jest słaby i bez przyszłości.Teraz przychodzi znowu wielki rywal:Arsenal w moim odczuciu to najlepsza para od kilku lat w 1/8 finału.Anglicy naprawde grają wielką piłke i tylko jeżeli Rossoneri wzniosą się na wyżyny swoich możliwośći mogą ich pokonać.Dużo będzie również zależało od....Inzaghiego.Tak, tak, w moim odczuciu może to być jego dzień, jeżeli znowu bedział miał nosa do ustawianiu się na boisku znowu może coś strzelić różnymi częściami ciała...



