Ja jednak pamiętam, ze również były dyskusje dotyczące Maurycego. Faktycznie nie były tak negatywne, ale różnica polega na tym, że Cantoro nie dostawał obywatelstwa w przyspieszonym trybie, by mógł jechać na Euro/MŚ, a w chwili gdy je otrzymywał było jasne, że grać w reprezentacji nie może, tak więc siłą rzeczy nie mogło to budzić takich kontrowersji. Cantoro siedzi od kilku dobrych lat w Polsce, mówi po polsku, podobnie jak jego dzieci, które chodzą do polskich szkół i grają w szkółce Wisły, a Roger jest szybkim zakupem z Biedronki w stylu reprezentacji katarskiej. Co nie zmienia faktu, że ani jeden, ani drugi w reprezentacji grać nie powinni.cloner pisze:Mauro Cantoro tez dostal polskie obywatelstwo i nie było takich sprzeciwów.
Równie ciekawa jest kwestia gry Arkadiusza Malarza vel Malaridisa w reprezentacji... Grecji. Widać Polska to potęga, skoro niechciani u nas są gwiazdami za granicą



