van der Sar - Brown, Ferdinand, Vidić, Evra - Fletcher, Carrick, Anderson - Ronaldo, Nani, Rooney
Znowu brak Carlitosa. O ile jego brak w Lyonie poniekąd można było zrozumieć, bo na mecze z trudniejszymi rywalami w LM często tak gramy, o tyle nie wiem czego musimy się obawiać grając w Teatrze Marzeń, zwłaszcza że 4-4-2 jednak najlepiej nam wychodzi. No chyba, że to chęć dalszej rotacji i dawania regularnie szans gry środkowym pomocnikom, miejmy nadzieję że Fergie wiec co robi, tym bardziej że mamy tylko 3 a czasem 2,5 napastników, których siłami trzeba ostrożnie szachować.



