Ciekawy temat, więc dodam coś od siebie.
Moim zdaniem żeby wiedzieć czy pieniądze dają szczęście czy nie trzeba je najpierw mieć, tzn tyle żebyśmy nie mieli już co z nimi robić. I wtedy dopiero można mieć porównanie: dają/nie dają. Poza tym to chyba jest bardziej indywidualna sprawa komu co daje szczęście. Wszyscy mają jakieś inne pragnienia życiowe. Z reguły jest tak że Ci co nie są bogaci chcą mieć gotówkę a bogaci nudzą się takim życiem. Osobiście nie zaznałem ani skrajnej biedy ani wielkiego bogactwa. Jestem zwykłym zjadaczem chleba i tyle. Jednak w moim przekonaniu pieniądz jest bardzo niebezpieczny, bo zaślepia człowieka. Znam wielu "dzianych" gości, którym forsa poprzewracała w głowie ale równie wielu jest tych którzy wcale nie produkują się ze swoimi majątkami. Wręcz przeciwnie, działają anonimowo, pomagając ubogim itp.
Jeśli chodzi o ludzi którzy nigdy nie skosztowali smaku dolara, to nie wierze im, że wcale tego nie chcą. Po cichu prawie każdy z nas (bo są też asceci) ma marzenie, może nie priorytetowe, co trzeba podkreślić, aby trafić 6 w totka vel STS.
Szczęście czy nieszczęście i tak jak już napisałem kasa to indywidualna sprawa. Ale czy daje ona szczęście czy nie? Nie nam to chyba oceniać. No chyba że jest na forum jakiś ukryty milioner.



