1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Post autor: masacra » 25 mar 2008, 19:00

Po tym jak Liverpool zbłaźnił sie na Old Trafford cięzko patrzeć na ten dwumecz optymistycznie. Przynajmniej ze strony kibica Liverpoolu.

Wszystko według mnie rozstrzygnie się na w pierwszym meczu na Emirates.
Jeśli Liverpool wzorem Milan przetrwa tam nawałnice jaką zapewne zgotuje mu Arsenal to są duże szanse że na Anfield przy odrobinie dobrej woli tych na górze można wywalczyć awans. Bardziej prawdopodobne na dzień dzisiejszy jest chyba porażka na Emirates i mecz towarzyski już tylko na Anfield.

Arsenal chyba pogrzebał szanse na mistrza, niestety. Zawsze to lepiej jak drużyna z gorszej części Manchesteru nie zdobywa mistrzostwa. Tak czy inaczej wygląda na to, że jedynym trofeum jakie pozostało im do wywalczenia to Liga Mistrzów. Cóż witamy w klubie...

Co do składu Liverpoolu to na dzień dzisiejszy chce to śmieszne 4-2-3-1 ale bez Kuyta. Ten koleś cały sezon gra piach, a gra w niemal każdym meczu. Można w końcu dać szanse Pennantowi.

Reina - Carragher, Hyypia, Skrtel, Aurelio - Mascherano, Alonso - Pennant, Gerrard, Babel - Torres.

Jedyna nadzieja w Torresie....

Wróć do „Puchary Europejskie”