Liga Europy (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 11 kwie 2008, 10:14

CO ZA MECZ :!: Nie pamiętam takiej dogrywki w wykonaniu naszej drużyny, a oglądam ją przecież od 16 lat 8)

Powiem tyle - Luccaaaaa + Fraaaanccckk :love: :love: :love: :jupi: :jupi: :jupi: :mike: :mike: :mike:
To dzięki woli zwycięstwa tych dwóch piłkarzy jesteśmy półfinalistami Pucharu UEFA po meczu, który juz dwa razy wydawał się być całkowicie przegrany.
Musze przyznać, że o ile po golu Ribery'ego moje (juz i tak wydawało się złudne) nadzieje ożyły, to w 94 min doszedłem do wniosku, że właściwie po cholerę Franck zdobywał tego gola - żeby dalej oglądać te męki i żenadę w wykonaniu Bawarczyków? Już właściwie druga połowę dogrywki oglądałem bardziej z obowiązku niż z zainteresowania, a tu nagle bramkarz Getafe podarował nam drugiego gola a potem Toni ostatnim zrywem zdobył dla nas zwycięski remis :D No i widok Olivera wracającego do swojej bramki w łzach szczęścia - coś pięknego :D

Wielkie brawa dla Getafe :brawo: Byli naprawdę o krok od sprawienia sensacji, aż żal ich było. Zagrali świetnie taktycznie spotkanie, oddali wiele serca, pokazali wolę walki (to dobieganie do piłki, która już prawie była poza boiskiem i utrzymywanie jej w ryzach - to naprawdę było piekne :brawo: ). Ale zapomnieli w obu końcówkach - i regulaminowego czasu i dogrywki - że grają z Bayernem, Niemcami, którzy zawsze będą grali do końca, którzy po nauczce z 99 r. wiedzą, że trzeba wykorzystać na maksa dany czas. No i zresztą sami Hiszpanie zrąbali sprawę - takie dwie sytuacje jakie miał Braulio to się po prostu wykorzystuje, bo jak nie to się zemszczą - i się zemściły. Ale ten Contra - kurde, może on by rozwiązał problem naszej prawej pomocy :P

Co do naszej gry - była naprawdę kiepska. Tylko wola walki zdecydowała o awansie, bo na pewno nie jakość gry. Getafe obnażyło nasze wszelkie wady, co myślę, że może Bayernowi w perspektywie wyjść tylko na dobre. Myślę, że nasze szefostwo też pójdzie po rozum do głowy i sprowadzi jeszcze z 2-3 świetnych graczy, zwłaszcza do linii pomocy :!: Ale szczegółowo to już w temacie Bayernu :wink:

Co do komentujących wyżej - pozdrawiam wszystkich frustratów, którzy nienawidzą Niemców (nie wiem, dziadków Wam wszystkich pozabijali na wojnie czy co?) i którzy nie rozumieją, że w piłce nożnej gra się do końca i wykorzystuje bezwzględnie wszystkie błędy przeciwnika. A tych Getafe - przyznacie sami - też sporo popełniło (zwłaszcza z perspektywy dwumeczu).
Asteniu pisze:Co to jest za niesprawedliwy sport.
Piłka nożna :?: :lol: Czy ktoś kiedyś mówił, że to sprawiedliwy sport? Czym np. Manchester zasłużył sobie na zwycięstwo w 99 r. - przecież to była identyczna sytuacja jak wczorajsza.
Piotr pisze: Poza tym na szczescie Bawarczycy tym meczem raczej na swiecie zesykali wiecej wrogow niz zwolennikow :P
Zwolenników z dupy to my i tak nie potrzebujemy. A wrogów? Niech sobie krzyczą dalej "ściągnijmy Bawarczykom skórzane spodnie" :lol: czy inne tego typu bzdety.
Jarzinho pisze:Najlepsze jest to, że polowa klubow z LM cieszy się, ze Bayern bedzie w przyszłym sezonie grał w LM. :P
A co, sądzą, że będziemy grac jak przeciwko Getafe teraz :?: Nie ma sprawy, chcę w przyszłym roku w grupie Twoją Barcę 8)
Bienias pisze:Wydaje mi sie ze w Europie w tym sezonie Schalke wiecej zdziałalo
Czym? Odpadnięciem w 1/4 LM? aha, zapomniałem, przeciez odpadli z Wami - no rzeczywiście, zdziałali więcej :lol:

Co do tego jak będzie dalej - tego chyba nikt nie wie :lol: Ale kto zna Bayern, ten wie, że nie można osądzać ich gry tylko po tym wczorajszym meczu. Z Zenitem może być różnie - owszem, jak nie poprawimy gry, to może byc i katastrofa - ale ja jestem dobrej myśli :wink:

Wróć do „Puchary Europejskie”