A wiesz, ilu piłkarzy jest idzie na konsultacje szkoleniowe? Pewnie wiesz, że to nie jest tylu, ilu gra w kolejnym meczu + paru dodatkowych.Bienias pisze:Juz sama konsultacja na zgrupowaniu kiedys uprawniala mlodych do nazywania siebie kadrowiczem. Fakt faktem ze wielu gralo tez w reprezentacjach wojewodzkich ale znam chlopaka ktory trafil do Wisly przez Warszawe.
Cholera go wie, miałem z nim bardzo krótko kontakt, teraz wiem, że po prostu sobie życie schrzanił, zamiast jak Janczyk (któremu też trochę szczęście pomogło) zagryźć zęby i zapierdalać na zachodzie (a miał oferty), poszedł na łatwiznę w Legii, w której nie miał poważnych szans rozwoju - od kogo miał się uczyć? Na czym trenować?Bienias pisze:Jakos nie chcial odejsc za granice a mial ku temu mozliwosci a wybral Legie. Chyba do pracowitych nie nalezal i liczyl ze talentem wejdzie do pierwszego skladu. Moze chcial zostac drugim Kowalczykiem?
Szkoda faceta, ale to jego wina w większości, że teraz nie miażdży rywali w lepszej dużo lidze, niż OE.



