lista wildsteina

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: bellus » 01 lut 2005, 21:38

Jeśli miała by powstać lista osób, które współpracowały z Urzędem Bezpieczeństwa PRL to nie widze powodu dla którego osoby które starasz się w pewien sposób usprawiedliwiać nie znalazły by się na tej liście.

Połaczenie słów mniejsze + zło mnie irytuje, ale mniejsza oto.

Przedstawie Ci mój punkt widzenia:

- X ratując siebie decyduje kogo zamiast niego przejedzie samochów (przypadkowo oczywiście)
- jeśli uznamy nawet za usprawiedliwienie (też tego słowa nie lubie, w tym kontekście) takie a nie inne okoliczności to ten człowiek decydując się na współracę musi pamiętać o tym ze staje sie jednym z oprawców, oprawców narodu którego sam jest częścią.
- decydując się na współpracę musi na siebie wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, miec odwagę stanąć na przeciw sądu (to abstrakcja bo tak nie jest) i powiedzieć tak współpracowałem i posllusznie wysłuchać kary. NIe mówić o tym jak to mu grożono etc, bo co obchodzii to matkę tego czy innego studenta który zginał od pal ZOMOwców (notobene mojego ojca od ZOOMo uratował przypadek)
- ciągłe usprawiedliwianie się nie leży w mojej naturze
- bardzo podobał mi się utwór Zbigniewa Herberta "Dlaczego klasycy" Co

to twojego przykładu jaki podałeś to smutny, współczuje. Jednak mam wrazenie, że bardziej posował by on o dyskusji o stanie służby zdrowia w naszym kraju. JEdnak tak samo jak ten agent SB bo się nim jest albo nie nie ma formy pośredniej. Próbój wstać? NIe wstań tylko trwaj w tym próbowaniu wstawać, w tym stawaniu. Albo się stoi albo siedzi... ALbo sięjest agentem albo nie(się było).
Jest tutaj olbrzymi problem moralny, jak wszedzie gdzie wybierać trzeba miedzy wartościami najwyższymi. Jednak pamiętać należy, że prawo złamać może każdy ale tylko nieliczni z honorem ponieśli tego konsekwencje (vide Tucydydes).

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”