Dziś byłem na National Treasure (Skarb Narodów). Film przeciętny, nawet bardzo. Niczym mnie nie zainteresował, akcja nudna ograniczała się zaledwie do pokazywania jakiś trupów.
W dodatku fabuła filmu była taka: znajdujemy wskazówkę, która prowadzi do następnej ta do następnej i do następnej aż w końcu skarb się znalazł. Nieudanie włączono w ten film elementy detektywistyczne, historyczne i jakieś dziwne zagadki. Jedynym plusem są w miarę ciekawe dialogi.
Moja ocena 3/10



