Jutro wyjeżdżam, więc z tego miejsca i w tej chwili pozdrawiam wszystkich kibiców United, którzy pewnie od paru dni przeżywają to samo co ja.
A teraz coś o meczu. Pewnie nie zabrzmi to zbyt kontrowersyjnie, jeśli napiszę że nie spodziewam się wielkiego meczu. W tym sensie że nie będzie to jakiś piękny spektaklt z efektownym, ofensywnym futbolem. Nie. Na przeciwko siebie staną najlepsze i najlepiej taktycznie poukładane drużyny, więc mogą być przez większą część spotkania szachy. Czyli sytuacja trochę analogiczna do zeszłorocznego finału FA Cup. Tyle, że mam nadzieję, że z innym wynikiem.
Oba zespoły co najważniejsze dysponować będą prawdopodobnie najsilniejszymi składami. Z komunikatów, które wychodzą ze sztabu Chelsea wynika, że zarówno Terry jak i Carvalho zagrają. U nas podobnie. Nie wiadomo tylko jaką taktykę przyjmie sir Alex. Spodziewam się :
Vds
Brown Rio Vidic Evra
Scholes Carrick Owen
Ronaldo Rooney Giggs.
Być może jednak spróbuje tej opcji z Cristiano na szpicy i Tevezem z Waynem biegającymi za nim. To jakoś też fukcjonowało z Barcą(tak że nie straciliśmy bramki, ale też nie szczególnie wiele wychodziło z naszych kontr). Oczywiście też nie wiemy czy od pierwszej minuty wyjdzie Ryan, ale moim zdaniem tak się stanie. Zadecyduje doświadczenie. Kto jak kto, ale Ryan może nie być w najwyższej formie, ale na pewno się nie spali. Co innego gdyby wyszedł Nani, które doświadczenie ma malutkie. To samo tyczy się Andersona. Już lepiej Park, który pod koniec sezonu grał bardzo dobrze.
Obyśmy wygrali. Na tę chwilę czekałem 9 długich lat. COME ON UNITED!



