Ale ja przecież nie neguję tego wcale. Tylko mowie ze te 2 sytuacje roznia sie troche od siebie. Cole pierwszy uderzal pilke, a Owen chciał go uprzedzic, wiec tez sporo ryzykowal. natomiast zachowanie Ferdinanda było totalnie bezmyslnie, bo niby co on chcial osiagnac atakujac w ten sposob?Morrow pisze:I nie twórzmy chorych sytuacji w stylu niewinna Chelsea skrzywdzona przez sędziego i brutali z MU bo wejście Ashleya też było głupie, chamskie, ryzykowne, itd. :
http://sport.onet.pl/74318,1248685,9926 ... ortaz.html
Przyfasoliłby w leb Cole'owi i jeszce noge połamał, niewiele brakowało. Bo tego nawet atakiem na pilke nazwac nie mozna.
Co do tego karnego, to zalezy to wylacznie od sedziego. Od oceny przez niego sytuacji. Ja tylko nie wiem jakim cudem pan Michel sadzil, ze puszczenie gry dalej przyniesie wieksza korzysc Chelsea niz podyktowanie rzutu karnego. Sedzia powinien podyktowac tego karnego, pomijajac to ze Cole utrzymal sie na nogach.



