Macie rację to Cole zawinił, a Ferdinand tylko ćwiczył sobie karate. Evra robił tylko poranną gimnastykę, a Tevez chciał przytulic Makalele. Zawodnicy Manchesteru to boiskowi dzentelmeni, a Cole to symulant, panienka, mięczak i nieudolny prowokator. Pan sedzia Lubosz pomagał Czelsi i gdyby nie to Manchester wpakowałby im jeszcze z 3 bramki. Ogólnie United rules a Czel$i kradnie.
GLORY GLORY MANCHESTER UNITED!!! JESTEŚCIE NAJZAJEBISTSI!!! WPROST IDEALNI!!!! ZAZDROSZCZE WAm...



